Baron Fon Brudas był naszym głównym kontaktem operacyjnym. Nasz bespośredni przełożony Pulkownik Markaczka zabronił nam się jednak do niego zbliżać pod żadnym pozorem. Mieliśmy tylko prowadzić inwigilacje z bespiecznych odległości, tak aby nie spłoszyć obiektu. W tym celu usadowiliśmy nasz ruchomy punkt operacyjny w kiblu Hotelu Poselskiego i rospoczeliśmy nasłuch.
11.09.****(rok utajniono) roku.
Posłanka **** (nazwisko utajnione) z klubu poselskiego ***** ******* ( nazwa tylko do wglądu wew.) urządziła przyjęcie imieninowe. Po chucznej libacji jeden z jej gości w ,, naszym '' kiblu zwymiotował na mikrofon i całą inwigilacje szlak jasny trafił.
15.09.****(rok utajniono) roku.
Po ponownym zainstalowaniu się stwierdziliśmy że dzisiejszego dnia nic się nie dzieje. Tylko sprzątaczka jakoś dziwnie sie rozgląda. to może być tajna agentka opcego wywiadu. I znowu trzeba będzie pisać długi raport.
16.09.****(rok utajniono) roku.
Hotel Poselski opustoszał. Wszyscy niemal posłowie poszli na dorocznom pielgrzymke poselskom. Zostali tylko posłowie Lewicowi. Widocznie oni wolą się modlić w zaciszu swoich pokoji.
Ciąg Dalszy Nastąpi . . .
Wszystkich mogących się poczuć urażonymi moimi żartami Bardzo serdecznie przepraszam.W szczegulności przepraszam polityków.


Komentarze
Pokaż komentarze