TO BÓG MNIE STWORZYŁ,
TO BÓG POUCZYŁ MNIE, JAK ŻYĆ.
41 obserwujących
350 notek
383k odsłony
  296   0

Odpowiedź na komentarz @piko

Pod notką: Czy pozwolimy odebrać sobie człowieczeństwo? @piko napisał: https://www.salon24.pl/u/izaluka/1188780,czy-damy-sobie-odebrac-czlowieczenstwo#comment-21923987 

Ponieważ moja odpowiedź jest zbyt długa jak na komentarz, zgodnie z zapowiedzią zamieszczam ją tutaj. 


@piko

Myślę, że nie do końca się zrozumieliśmy. Napisałam o tym jakie sfery wg mnie rządzą zachowaniami ludzi i wyróżniłam strefę ducha, rozumu, uczuć i ciała. Tak, w takiej właśnie kolejności.

Nie pisałam natomiast o tym jaki procent danej sfery odgrywa największą/najmniejszą rolę w życiowych wyborach i działaniach wszystkich ludzi, czy choćby większości. Nie prowadzę takich badań i nie mogę tego wiedzieć. Ludzie są różni i różne sfery są dla nich najważniejsze. Nie pisałam też o przypadkach patologicznych (w sensie medycznym).

Sferę ducha rozumiem bardzo szeroko, nie tylko jako wiarę w Istotę Nadprzyrodzoną, ale jako niedostępny zwierzętom głos wewnętrzny, objawiający się choćby jako sumienie; dobrowolnie przyjęty kodeks definiujący dobro i zło, słuszność i jej brak; poczucie odpowiedzialności za swoje postępowanie, itp. Ten „głos” to właśnie dowód na istnienie sfery ducha (duszy).

Stawiasz pytanie: „ludzie wierzący (co to znaczy?)”

Nie pisałam o ludziach wierzących, pisałam o duszy, a ściślej o sferze ducha, ale spróbuję napisać jak ja to rozumiem.

Wiara

Rodzajów wiary może być nieskończenie wiele. Jedni wierzą w Boga, Istotę nadprzyrodzoną, która w różnych kulturach przybiera różną postać i niesie ze sobą różne przesłania. Inni wierzą np. w reinkarnację, wędrówkę dusz, a nawet w wampiry, strzygi, czy ufoludki. Jeszcze inni wierzą, że poza światem materialnym nie istnieje świat metafizyczny i nie ma Boga. Jeszcze inni wierzą w potwora spaghetti, ocieplenie klimatu, „róbta co chceta”, pandemię, polityków, media, itd., itp.

Jednak każdy w coś wierzy. Ateiści też wierzą ale w to, że Boga nie ma.

Co to więc jest ta wiara?

Osobiste przeświadczenie, że świat i prawa nim rządzące są takie jak sobie to wyobrażamy i co uważamy za prawdę.


I piszesz dalej, że „Ludzie wierzący […] mogą też postępować w sposób irracjonalny, nierozumny.

Ależ tak, oczywiście, wiara nie czyni jeszcze człowieka ani mądrym, ani nieomylnym. W cokolwiek człowiek wierzy.

Rozumiem jednak, że miałeś na myśli chrześcijan, a w szczególności katolików. Tu też, jak w przypadku każdej innej wiary, sama wiara nie wystarczy, jeśli nie wsłuchujemy się w ten wewnętrzy głos i nie staramy się za tym głosem podążać.

Nie zapominajmy też, że wg wiary katolickiej (ta interesuje mnie najbardziej, ponieważ uważam się za katoliczkę) człowiek obarczony jest grzechem pierworodnym, a więc z natury jest istotą grzeszną. Otrzymaliśmy jednak dar odpuszczenia grzechów poprzez sakrament ważnej (szczerej) spowiedzi, żalu za grzechy, postanowienia nie grzeszenia więcej i zadośćuczynienia za nie (pokuty).

Co daje wiara w Boga ludziom weń wierzącym?

Daje mnóstwo, np.:

- wiarę w nieskończoną miłość i opiekę Bożą, 

- wskazówki, jak żyć, aby zasłużyć na życie wieczne w Niebie,

- siłę do przezwyciężania własnych słabości,

- siłę do przetrwania trudności życiowych nawet tych najbardziej tragicznych,

- nadzieję na łaskę odpuszczenia grzechów,

- nadzieję na lepsze jutro na Ziemi dzięki Bożej opiece,

- wiarę w miłosierdzie, ale i sprawiedliwość Bożą na Sądzie Ostatecznym, których doświadczą wszyscy, w cokolwiek wierzący,

i wreszcie to, co najważniejsze:

- nadzieję na zbawienie duszy i przyszłe życie w Królestwie Bożym.

Czego nie daje wiara w Boga ludziom weń wierzącym?

- nie daje spokoju sumienia bez pracy człowieka nad sobą i swoimi grzechami, słabościami,

- nie daje wiedzy bez jej poszukiwania przez człowieka,

- nie daje obietnicy życia „usłanego różami”,

- nie daje obietnicy zbawienia duszy i przyszłego życia w Królestwie Bożym tym, którzy Go świadomie odrzucili poprzez grzech i nieprzyjmowanie sakramentów, a wiarę traktują raczej jak tradycję, a nie jak wiarę w miłość Bożą i posłuszeństwo nakazom Bożym

Kogo czeka wieczne potępienie wg wierzących w Boga?

- tych, którzy ulegli szatanowi czyniąc zło i siejąc zgorszenie,

- tych, którzy zwodzili ludzi, choć ich dobrowolnie przyjętą misją jest szerzenie Słowa Bożego,

- niepoprawnym heretykom,

- niebojącym się gniewu Bożego za czynienie zła

- niewierzącym w miłosierdzie Boże

- tych, którzy wierzą w to, że cokolwiek złego uczynią w życiu doczesnym, to i tak zostanie im to wybaczone i dostąpią łaski zbawienia,

- tych, którzy nie wierzą w piekło i wieczne potępienie niepoprawnych grzeszników

Co daje wiara w nieistnienie Boga ludziom weń niewierzącym?

Nie wiem, ale zapewne ci ludzie to wiedzą.


Stawiasz rozum przed duchem, ale co jest wart człowiek, nawet nieskończenie mądry, ale pozbawiony ducha? Toż z łatwością może zastąpić go choćby sztuczna inteligencja.

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale