W środę 8 czerwca 2011 r. na oficjalnym blogu rzecznika prasowego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych ukazał się tekst prezesa tej instytucji zatytułowany „O emeryturze, solidarności i życiowych wyborach”. Zbigniew Derdziuk stwierdza m.in., że „najnowsze dane GUS nie nastrajają optymistycznie. W 2010 roku, po raz pierwszy od kilku lat spadła liczba urodzeń. Na jedną kobietę w naszym kraju przypada niewiele ponad jedno dziecko. Nie gwarantuje to zastępowalności pokoleń. Mniejsza liczba urodzeń to w perspektywie czasu mniejsza liczba osób podejmujących zatrudnienie, a tym samym mniejsza liczba osób opłacających składki”. Ponieważ prezes ZUS poruszył niezwykle ważny temat, kluczowy dla milionów Polaków, to warto na niego spojrzeć z nieco szerszej perspektywy.
Od ostatniej dekady XIX w., czyli od czasu gdy Otto von Bismarck wprowadził pierwszy na świecie państwowy system emerytalny, obowiązkowe ubezpieczenia społeczne tak się upowszechniły, że wielu ludzi nie potrafi sobie wyobrazić bez nich dzisiejszego świata. Niestety, systemy emerytalne stanowią obecnie ogromne obciążenie dla większości rozwiniętych gospodarek, głównie za sprawą niekorzystnych tendencji demograficznych, które częściowo zostały wywołane istnieniem gwarantowanych przez państwo emerytur! Paradoks polega na tym, że młodym małżeństwom brakuje pieniędzy na wychowywanie dzieci, ponieważ państwo nakłada zbyt wysokie obciążenia fiskalne. A robi to, by mieć środki na wypłatę świadczeń emerytalnych.
W przeszłości rodziło się w Europie znacznie więcej dzieci. Pomijając taki czynnik hamujący wzrost urodzeń jak antykoncepcja, w interesie ludzi było posiadanie jak największej liczby potomstwa. Dobrze wychowane dzieci stanowiły najlepszą formę zabezpieczenia na starość. Zresztą wkrótce może być podobnie, jeśli zadłużone państwa zaczną mieć problemy z wypłacalnością. Analitycy wieszczą, że czarny scenariusz realizowany w niektórych państwach europejskich, może pojawić również w Polsce za kilka, czy kilkanaście lat.
Obecnie politycy próbują manipulować wiekiem przyszłych emerytów, ale nie można będzie robić tego w nieskończoność. Tym bardziej, że jest to forma oszustwa wobec osób, które rozpoczęły karierę zawodową na zupełnie innych warunkach. Wpadliśmy w pułapkę wymyśloną przez socjalistów i jeśli nie podejmiemy zdecydowanych kroków, to może być za późno, aby z niej wybrnąć. Co zatem należy zrobić?
Przede wszystkim trzeba skończyć z przymusowymi składkami na ubezpieczenia społeczne, które pochodzą z opodatkowania pracy. Ludzie powinni ubezpieczać się dobrowolnie. Już najwyższa pora, by państwo przestało traktować dorosłych jak małe dzieci! Jeśli dajemy ludziom prawa wyborcze to musimy wyjść z założenia, że są oni odpowiedzialni. Oczywiście obowiązkiem państwa jest zagwarantowanie emerytur wszystkim, którzy nie mieli wyboru i pod przymusem weszli do obecnego systemu. Nie możemy zostawić tych ludzi na łaskę losu, więc będziemy musieli utrzymywać ich z podatków oraz majątku prywatyzowanych przedsiębiorstw. Instytucje takie jak KRUS, ZUS, czy OFE są w zasadzie zbędne, bo generują dodatkowe koszy, które z kolei obniżają wartość wypłacanych emerytur.
Szczególnie szkodliwe jest utrzymywanie przymusu ubezpieczania się w OFE, ponieważ około 2/3 kapitału instytucje te inwestują w obligacje Skarbu Państwa, pobierając za to ogromne wynagrodzenie. Każdy przecież może zrobić to sam, płacąc dużo mniejszą prowizję, albo nie płacąc jej wcale! Poza tym państwo wykupując od OFE obligacje, będzie musiało prawdopodobnie podwyższyć podatki, czyli potencjalnie wyższa emerytura może oznaczać jeszcze wyższe obciążenia fiskalne. Powstaje zatem błędne koło, na którym zarabiają tak naprawdę tylko OFE.
System emerytalny może być znacznie prostszy i dużo tańszy w utrzymaniu niż jest obecnie. Ciekawe rozwiązanie, którym powinni zainteresować się politycy, zaproponował czołowy polski think-tank Centrum im. Adama Smitha (CAS). Nie wszystkim może się ono podobać, ponieważ jedni będą mówić, że jest to rozwiązanie za mało liberalne, a inni, że jest zbyt liberalne, ale moim zdaniem jest rodzajem kompromisu, który w obecnej sytuacji mógłby być do zaakceptowania przez ludzi o różnych poglądach.
Eksperci z CAS proponują przekształcenie ZUS w Urząd Emerytalny (przy jednoczesnym zniesieniu przymusu ubezpieczenia w OFE) oraz wprowadzenie systemu podobnego do kanadyjskiego modelu emerytalnego dla wszystkich rozpoczynających pracę i stworzenie możliwości wyboru dla pozostałych pracujących, niezależnie od wieku, czy stażu pracy. Według specjalistów z CAS system emerytalny mógłby składać się z trzech następujących filarów:
I Filar – na wzór Kanadyjskiego Programu Zabezpieczeń Osób Starszych (OAS). Po ukończeniu określonego wieku każdy obywatel otrzymuje równą emeryturę niezależnie od stażu pracy, wyłącznie z tytułu wieku i obywatelstwa.
II Filar – na wzór kanadyjskiego systemu Zarejestrowanych Oszczędnościowych Planów Emerytalnych (Registered Retirement Savings Plans – RRSP). II Filar byłby dobrowolny, wyłącznie dla zainteresowanych osób. Zarejestrowane w nim Towarzystwa Emerytalne musiałyby stworzyć system wzajemnych ubezpieczeń, który gwarantowałby wypłatę świadczeń, na wypadek bankructwa któregoś z nich.
III Filar – każdy obywatel ubezpiecza się we własnym zakresie. Indywidualne inwestycje.
Powyższy system jest niezwykle prosty, jedyne co jest potrzebne do wdrożenia to wola polityczna większości parlamentarzystów, a będzie ona potrzebna, bo opór z pewnością stawią biurokraci. Wspaniałe zusowskie gmachy stracą rację bytu, ponieważ cały system będzie mógł być zarządzany centralnie przez niewielką grupę urzędników. Poza tym wreszcie odetchną drobni przedsiębiorcy, którzy muszą obecnie płacić wysokie składki bez względu na wysokość osiąganego dochodu. Opodatkowanie pracy jest bardzo szkodliwe z punktu widzenia ekonomicznego, jak również moralnego. Zdaję sobie sprawę, że trudno będzie przeprowadzić niezbędne reformy bez radykalnej obniżki wydatków budżetowych, ale cenny czas ucieka, a czym dłużej będziemy zwlekać, tym większe prawdopodobieństwo, że obecny nieefektywny system zawali się pod własnym ciężarem.



Komentarze
Pokaż komentarze (26)