Stało się to, o czym nieoficjalnie mówiono od kilku dni. W poniedziałek Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) wypowiedziała chińskiemu wykonawcy firmie COVEC (China Overseas Engineering Group) umowę na budowę 50 km autostrady A2. Będzie się również domagać 740 mln zł odszkodowania. I co dalej? Pewnie sprawa zakończy się w sądzie. Chińskie konsorcjum wypowiedziało umowę wcześniej, a winą za jej niedotrzymanie obarczyło stronę polską.
Autostrada A2 to jeden z czołowych projektów szykowanych na Euro2012. Sama impreza z pewnością będzie miała duży wpływ na wizerunek Polski w całej Europie. Tak samo, jak spory wpływ na kształtowanie obrazu chińskiego biznesu nad Wisłą będą miały perturbacje z firmą COVEC. Sprawa jest istotna, chociażby dlatego, że Chiny są drugą gospodarką na świecie. I zgodnie z tym co podkreślają analitycy zajmujący się geopolityką, tak jak obecnie szuka się możliwości współpracy z USA, tak samo trzeba szukać możliwości gospodarczej kooperacji z Chinami.
Warto zauważyć, że wyłączając sprawę COVEC, Chińska Republika Ludowa jest ogólnie dość źle postrzegana przez Polaków, głównie za sprawą negatywnego przekazu medialnego, nie zawsze zresztą obiektywnego. Przykładowo, często można spotkać w mediach utyskiwania na niską jakość produktów „made in China”. Ale zdecydowanie rzadziej trafiają się doprecyzowujące informacje, że część importerów celowo sprowadza takie produkty, celem maksymalnej redukcji kosztów produkcji. Trzeba w tym miejscu podkreślić, że produkt „made in China” przygotowywany np. na rynek japoński może być jakościowo zupełnie innym produktem niż ten, który przeznaczony jest na rynek polski. Wpadka firmy COVEC z pewnością utrwali negatywny obraz chińskiej jakości i innych stereotypów dotyczących Państwa Środka. Odetchną z ulgą przedsiębiorcy zajmujący się budownictwem, którzy szykowali się na ostrą konkurencją z chińskimi firmami.
Budowa polskiej autostrady miała być mocnym wejściem chińskich przedsiębiorstw na rynki Unii Europejskiej. Biorąc pod uwagę obecne wydarzenia, można przypuszczać, że to wejście na rynki UE trochę się jeszcze opóźni. Przez jedną nieodpowiedzialną firmę stracą inne podmioty gospodarcze z najludniejszego państwa świata. Dziwię się, że władze w Pekinie nic nie zrobiły w tej sprawie, tym bardziej że firma COVEC należy do przedsiębiorstwa państwowego CREC (China Railway Engineering Corporation). Być może Pekin jest już tak zadowolony ze swoich sukcesów, że nie dba o takie „drobiazgi”, jak autostrada między Strykowem a Warszawą? Jedynym rozsądnym wytłumaczeniem tej sytuacji wydaje się być obawa, że pomoc rządu chińskiego odebrana zostałaby jako działania nieuczciwej konkurencji.
W ostatnich latach wokół Chin powstało wiele mitów. Często generowali je ludzie młodzi, którzy zachłysnęli się tamtejszym „kapitalizmem” i wysokimi wskaźnikami wzrostu gospodarczego. Postawmy sprawę jasno. W Chińskiej Republice Ludowej nie ma kapitalizmu, ponieważ podstawą kapitalizmu jest własność prywatna! Potwierdzają to desperackie działania osób, którym bezprawnie wywłaszczono nieruchomości. W ostatniej dekadzie maja w mieście Fuzhou, w południowo-wschodnich Chinach, pewien zdesperowany rolnik zdetonował ładunki wybuchowe w pobliżu budynków należących do władz lokalnych, a rok wcześniej w pobliżu tej samej miejscowości, trzy osoby usiłowały dokonać samospalenia. O czyś to przecież świadczy!
Dyskutując o Chinach, nie można też mówić o komunizmie, który de facto jest jedynie dekoracją obecnego systemu. Komunistyczna Partia Chin jest typową partią władzy kierującą się pragmatyzmem, a nie ideologią. Natomiast Chińska Republika Ludowa jest państwem bogatym, posiadającym największe na świecie rezerwy walutowe, głównie dlatego, że ma pod sobą ponad 1,3 mld obywateli. W Chinach znajdziemy kilkadziesiąt milionów bardzo bogatych ludzi, ale oprócz nich pozostaje jeszcze ponad miliard, którzy bogaci nie są.
Chiny są zbyt wielkie, aby oceniać je w prosty sposób. Lepiej przyjąć założenie, że jest to raczej kontynent niż pojedyncze państwo. Przynajmniej warto przyjąć taką perspektywę z punktu widzenia Polski, która ludnościowo jest niewiele większa niż główne miasta Państwa Środka. Mimo całego zamieszania wokół firmy COVEC liczę, że relacje gospodarcze między Polską a Chinami będą dalej nawiązywane i rozwijane. Nie ma lepszej recepty na pokojowe współistnienie niż wolny handel. Zrozumieć to muszą obie strony. Mam nadzieję, że zarówno w Europie, jak i w Azji, są osoby, które potrafią to zrobić i zbudować dobre relacje.



Komentarze
Pokaż komentarze (25)