Jack Mac Lase
Jack Mac Lase
Jack Mac Lase Jack Mac Lase
140
BLOG

Pobicie byłego ministra Adama Niedzielskiego - ktoś mu pogroził palcem?

Jack Mac Lase Jack Mac Lase Rozmaitości Obserwuj notkę 2
I znowu jakiś tajemniczy wypadek ważnej osoby. Były minister został pobity, ale generalnie nic mu się nie stało.

Wczoraj media obiegła wiadomość, że były minister zdrowia został pobity. Ale chyba niegroźnie, bo "Fakt" doniósł, że:

"Dyrektor medyczny Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach, dr Mariusz Mioduski, potwierdził w rozmowie z PAP, że poszkodowanym jest były minister zdrowia Adam Niedzielski. — Nie są to bardzo poważne obrażenia — ocenił i dodał, że bardzo prawdopodobne jest, że pacjent "nie będzie kwalifikował się do hospitalizacji, ale na razie trwa jeszcze diagnostyka"."

W ostatnim okresie mamy jakieś dziwne przypadki wypadków wysokiej rangi polityków. A to podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Dariusz Mazur miał tajemniczy wypadek na rowerze A to premier Donald Tusk skręcił sobie nogę na nartach. Że nie wspomnę o uciętym palcu byłego już prezydenta Andrzeja Dudy i o złamanym palcu serdecznym Jarosława Kaczyńskiego. Gazety potrafią rozpisywać się o miłości do psów pani Agaty Dudy, a wypadki wysokiej rangi polityków traktują po macoszemu. Bardzo to dziwne.

Powracając do byłego ministra zdrowia cała sprawa wygląda bardzo tajemniczo. Adam Niedzielski został lekko poturbowany, a sprawcy sami zgłosili się na policję. Jak podaje RMF:

"Mężczyźni około godziny 22:00 sami zgłosili się Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach i zostali zatrzymani. To dwaj mieszkańcy Siedlec w wieku 35 i 39 lat. Obaj byli pijani, mieli ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Pobrano od nich również krew na zawartość narkotyków."

​Wygląda to na jakąś ustawkę. Mało tego:

"Adam Niedzielski po ataku opublikował wpis w mediach społecznościowych. Podziękował medykom i policji za pomoc, ale część winy za atak zrzucił na ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. "Całe to zdarzenie jest skutkiem tolerowania mowy nienawiści, ale również odebrania mi ochrony decyzją ministra (spraw wewnętrznych i administracji Marcina) Kierwińskiego mimo licznych gróźb pojawiających się względem mnie w przestrzeni publicznej. Mam nadzieję, że ta sytuacja wywoła refleksje u wszystkich stron sceny politycznej, że jesteśmy już na równi pochyłej. Pasywność skaże nas tylko na dalszą eskalację" - podkreślił we wpisie Adam Niedzielski."

Z powyższego wynika, że pan Niedzielski czegoś bardzo się boi i chce mieć ochronę.

Rozpatruję tu dwie hipotezy.

Pierwsza - pan Niedzielski zaczął się rozklejać i nosił się z zamiarem sypania kolegów, więc ktoś pogroził mu palcem.

Druga - pan Niedzielski uwikłany jest w jakieś międzynarodowe ciemne interesy i teraz ktoś ma zamiar likwidować statystów - świadków. Oligarchia związana z Donaldem Trumpem wydaje się zdobywać przewagę nad innymi potężnymi grupami nie tylko w USA, ale i na świecie. I te przegrywające grupy będą się teraz pozbywać niewygodnych, niewiele znaczących świadków. A takim jest niewątpliwie Adam Niedzielski.

Może i pan Niedzielski dostanie ochronę polskich służb, ale szczerze wątpię, aby te służby cokolwiek mu pomogły w chwili, gdy przyjdzie do niego seryjny samobójca.  

Jestem Krakusem

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości