Jadowitym piórem Jadowitym piórem
180
BLOG

Władzę wyżywić

Jadowitym piórem Jadowitym piórem Polityka Obserwuj notkę 0

Postanowiłem wysmażyć dziś bardzo słaby felieton. Bo, jak się dowiedziałem, kiepskie wychodzą mi wtedy, gdy dotyczą „tych”. Jeśli zaś traktują o „tamtych” – bywają dobre. Z tym większą przekorą przystępuję więc do dzieła.

Ostatni Gwarek sporo miejsca poświęcił tematowi sowitych odpraw dla wybrańców narodu, którzy nie zdobyli po raz kolejny zaufania wyborców. Lektura artykułu z tytułowej strony napawa – oględnie rzecz ujmując – niesmakiem, choć bardziej wrażliwych mogą dotknąć także mdłości i wzdęcia.

 
Jak bowiem inaczej organizm może zareagować na informację o tym, że dla odchodzących z urzędu przedstawicieli władzy publicznej – których dewizą było działać dla dobra obywateli (czyżbym się mylił?) – prawo przewiduje odprawę w wysokości dwudziestosześciokrotności płacy minimalnej?!
 
Mimowolnie na myśl nasuwa się wspomnienie cynicznej uwagi rzecznika rządu z czasów stanu wojennego. W odpowiedzi na sankcje gospodarcze USA wobec PRL, z rozbrajającą szczerością Jerzy Urban stwierdził, że… „rząd się wyżywi”.
 
To jedno jest akurat wciąż pewne. Nie tylko rząd, ale cała władza publiczna – jakkolwiek by o wizerunek nie dbała – o swoim portfelu nie zapomina. Dobór zaś uzasadnienia, to już tylko mniej lub bardziej udany piar. „Ciemny lud to kupi".
 
Jak potraktować w tym kontekście przegłosowaną przez tarnogórską Radę Miejską podwyżkę dla burmistrza Czecha? Przewodniczący Rady oświadczył, że pensja ta nie była od czterech lat rewaloryzowana i że włodarze innych miast zapewnili sobie kompensaty już wcześniej. Sam mógłbym dorzucić jeszcze z garść podobnych argumentów (np. że za dobrą pracę należy się dobra zapłata), pytanie: tylko po co?
 
Czy bowiem adekwatna płaca to standard nad Wisłą? Czy, skoro innym włodarzom podwyższono, to i Czechowi trzeba automatycznie (i to do maksymalnej granicy)? Jaki wreszcie będzie powszechny odbiór tej decyzji Rady?
 
Panie i Panowie, gdzie wasze wyczucie społeczne, że o politycznym nie wspomnę? Gdyby nie nieuleczalna krótkowzroczność, można by pomyśleć, że to krecia robota. A tak, pozostanie wam czekać, aż ewidentnego samobója wykorzysta – jakże szczerze zatroskana stanem miejskiej kasy – opozycja, retorycznie pytając: „A nie mówiliśmy?”
 
Tymczasem w Tworogu i Zbrosławicach radni pozostawili pensje wójtów na dotychczasowym poziomie. Ot, przewaga chłopskiego rozumu.
 
A teraz pastwcie się nad lichym felietonem. Zapraszam!
 
 
Kamil Łysik

"Gwarek", 21.12.2010

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka