Jadowitym piórem Jadowitym piórem
215
BLOG

Chleba naszego powszedniego

Jadowitym piórem Jadowitym piórem Polityka Obserwuj notkę 0

Jak czytamy w ostatnim Gwarku, w osadzie służebnej Piekary Śląskie nielegalnie sprzedaje się pieczywo. Czarny handel rozkwita ponoć tuż po zmroku, kiedy to na ulice miasta wypełzają drożdżówkowe gangi, które – tak jak podczas okupacji „rąbankę, słoninę, kaszankę” – nieuczciwie dystrybuują wypieki. Bogu dzięki, nad wszystkim czuwa straż miejska, która przestępców tropi, a trefny towar konfiskuje. I co, sama zjada? Nie wiadomo.

Wiadomo natomiast, że teraz tamtejsi radni na wyścigi zabierają się za poprawę uchwały piekarskiej Rady Miasta z 1999 r., dopuszczającej wszelki handel wyłącznie od 6 rano do północy. A przynajmniej tak deklarują. Poczekamy, zobaczymy co zmajstrują. Bułkowe podziemie –  tego by nawet sam Bareja nie wymyślił.

Pozostając w temacie, przenieśmy się do Radzionkowa. Tamtejsze muzeum chleba (działa legalnie w godz. 8-16) otrzymało wyjątkowy prezent z Warszawy. Sam marszałek Senatu, dobry chrześcijanin, przekazał placówce bochen, którym poczęstowano go na Ukrainie. Proszę, nie pożarł  pan marszałek sam przysmaku, tylko się podzielił. By dopełnić tę arcyciekawą historię należy jeszcze dodać, że w rolę dostawców (czerstwego wprawdzie, ale jakże dorodnego okazu) pieczywa wcieliło się dwóch senatorów Rzeczypospolitej Polski: Maria Pańczyk-Poździej i Zbigniew Meres.

Tymczasem na ostatniej sesji rady powiatu stanęła zasadnicza kwestia językowa. Problem wywołał (a któżby inny?) Paweł Mrachacz, pseudonim operacyjny „Pepek” (czy to od pepeszy, z którą przed laty ganiał Niemców po lasach?). Otóż „Pepek” był uprzejmy starostę nazwać starościną, co wywołało w konsekwencji odruch defensywno-leksykalny u przewodniczącego Adama Chmiela.

I znowu mieli radni okazję do oratorskich popisów, dziennikarze udany materiał prasowy, a Łysik pożywkę dla swych złośliwości. Eh, system naczyń połączonych. Obronie Chmiela nikt się akurat nie dziwi. Bo – poza tym, że słuszna – wynika z faktu, że kobiety w Platformie Obywatelskiej posiadają status szczególny. A raczej – jak wyraził się w listopadzie Piotr Szczęsny – „szczególną wagę”. Ciekawe, co też eks-przewodniczący miał na myśli?

Okres świąteczno-noworoczny to na blogach czas posuchy, choć zdarzają się i takie kwiatki. Burmistrz Arkadiusz Czech skarżył się przed Wigilią, że bardzo jest zajęty, nie ma daru bilokacji i że w ogóle więcej Czechów by się w mieście przydało; sugerował nawet klonowanie. Panie Burmistrzu, znam prostszy sposób – w końcu do Ostrawy niedaleko, można by się pustym autobusem wybrać i nawieźć.

Rozpoczęliśmy jednak chlebem, takowo zakończmy. Oto poseł Tomasz Głogowski zwiastuje krajanom dobrą nowinę: „Pozostanie Cezarego Grabarczyka na ministerialnej funkcji, to także dobra wiadomość dla naszego miasta. Użytkownicy dróg krajowych w powiecie tarnogórskim i tarnogórscy kolejarze zapewne podzielają moje (czyli posła) zdanie”. Pochlebca…

 

Kamil Łysik

"Gwarek", 11.01.2011

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka