Jadowitym piórem Jadowitym piórem
383
BLOG

Horoskop

Jadowitym piórem Jadowitym piórem Polityka Obserwuj notkę 5

 

Jak zapewne zauważyli stali czytelnicy, zniknął z „Gwarka” horoskop. A szkoda, bo tak dobrze było zrobić sobie dobrze lekturą przepowiedni. Dlatego, Panie i Panowie, niniejszym przedstawiam autorski horoskop – epigonalny.

Baran – bardziej pechowo zacząć nie można, ale co robić? Jak ktoś urodził się baranem, temu nawet gwiazdy nie pomogą.

Byk – odważny i przebojowy, „nie ma takiej rury, której by nie odetkał”, ani tematyki, na której by się nie znał: finanse, kultura, prawo, lewo. Głos zabiera chętnie, często i gęsto. Znasz takiego? Bo ja znam. A żeński odpowiednik byka jak nazwiecie?

Bliźnięta– w polityce krajowej zrobili mega-furorę i niejeden sprowokowali ambaras. A wszystko zaczęło się od przestępstwa w sferze astralnej i to na dodatek popełnionego w wieku zdecydowanie zbyt młodocianym.

Rak – czego spodziewać się po chodzących wspak? Alergia na postęp, konserwa i reakcja. Stawiasz na rozwój (lub go gwarantujesz)? – zmień datę urodzenia i trzymaj się od raka z daleka.

Lew – „My się go boimy, na palcach chodzimy”. Ale tylko pro forma, bo w istocie z posiadacza grzywy niewiele sobie robimy. Nie ma się czego bać, pomimo wiosennej ofensywy, ufryzowanemu nie rośnie (w sondażach).

Panna – piękna, mądra, można i roztropna. A taką – by sparafrazować klasyka – poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak i kiedy kończy. Z panieństwem oczywiście.

Waga – nagminnie wchodzą na nią panny, jednak z biegiem czasu waga im obojętnieje. Nie dziwota, wszak „kobiety u nas mają szczególną wagę” – zauważył na konwencji partyjnej złotousty. Święte słowa, zupełnie jak waga spraw poruszanych na radzie.

Skorpion – poprawności politycznej na pohybel, jadem strzyka na prawo i lewo. Cóż, daty narodzin sam sobie nie wybierałem.

Strzelec– doborowych strzelców ci u nas dostatek. Podczas ostatniej kampanii wyborczej ślepymi nabojami walili na oślep. Strzały wyjątkowo celne też się zdarzają – głównie jednak do własnej bramki.

Koziorożec – (Rupicapra rupicapra, że też ci rzymianie muszą się powtarzać) kozica górska mozolnie wspina się na szczyty i równie wytrwale z nich spada. Prywatnie: stworzenie kapryśne i o wzroku kaprawym.

Wodnik – w mitologii postać z dwoma dzbanami. Pustym i… próżnym. Przelewanie z jednego w drugi to jego specjalność. Pozdrawiam piarowców i polityków.

Osioł – och, excusez-moi, zapomniałbym, że takiego znaku nie ma. Ale jego pojawienie się to przecież tylko kwestia czasu. By rozmiękczyć niemiłe skojarzenia swojego symbolu, lobby baranów w pocie czoła pracuje już nad odpowiednią ustawą.

Ryby – „Chcieliście Polski, no to ją macie,/(skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie, pstrąg)”.

 

Kamil Łysik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka