Adin. Rada powiatu tarnogórskiego uchwaliła, że na okoliczne zabytki złamanego grosza więcej nie da. Słusznie wydedukowali radni – żeby nim pozostał, zabytek musi być stary, zmurszały, zardzewiały i zaśniedziały, a nie schludny i błyszczący jak tarnowicka twierdza Rainera Siwowłosego.
Na tej samej sesji debatowano również nad radcowskimi uposażeniami, których jednak wysokości (927 zł) nie obniżono z powodu oszczędności. Też słusznie. W końcu radny nie zabytek. Tymczasem Rada Miejska postanowiła wesprzeć remonty prywatnych budynków zabytkowych w Tarnowskich Górach. Ile wynosi dieta radnych miejskich? 397 zł. I wszystko jasne.
Dwa. Źle się dzieje na odcinku sportowym w Kaletach. Tuż przed inauguracyjnym meczem, boisko „LKS Małapanew Kuczów” zryły dziki. A to świnie! Ale na dewastujących infrastrukturę sportową kiboli – rząd opracował metodę. Ponoć skuteczną, ostatnio policja testowała ją na małoletnim grafficiarzu. Może więc rozwiązanie to zastosować i w Kuczowie? Ale pyszny byłby to widok – 6 rano, zaspana locha wychodzi z barłogu, a tu smutni panowie z ABW: „Dzień dobry, piękny dziś dzionek. Czy jest małżonek…? ”
Jakby problemów z barbarzyńskimi odyńcami było mało, sypie się jeszcze dach obiektu gospodarczego LKS-u. Donosi o tym ostatni „Gwarek”, publikując zdjęcie rudery – krytego karpiówką, zbudowanego z czerwonej cegły, typowego, górnośląskiego budynku, łączącego niegdyś zapewne funkcje mieszkalne i gospodarcze.
Burmistrz Klaudiusz odgraża się, że stodółkę rozbierze lub, jeśli znajdzie środki, przykryje ją blachą. Wielce szlachetnie. Może jednak zechciałby Pan, burmistrzu, zwrócić również swą uwagę na kwestie estetyczne. Do tego typu konstrukcji blacha pasuje mniej więcej jak wół do karety i jak kwiatek do kożucha. Jeśli więc woli Pan wpisać się w epokę styropianu, plastiku, różowej kostki betonowej i blachy falistej, może jednak lepiej zburzyć?
Тri. Właśnie tak zowie się pewien bakcyl, który podstępem przedostał się do zbrosławickiego ujęcia wody pitnej. I nie chce go – cholera jedna – opuścić, choć wójt Olszewski nalega. Tymczasem pojawiły się dwie wiadomości. Dobra jest taka, że na oczyszczenie ujęcia można pozyskać wsparcie WFOŚiGW (jak dobrze, że obecny wicestarosta Pilot był uprzednio wiceprezesem Funduszu). Zła – że, aby się o dofinansowanie starać, należy wpierw wykryć źródło infekcji. A prokuratura sprawę umorzyła, sprawców nie wykrywając. Nie mamy czasem jakiegoś „wice” z prokuratury?
Czetyrje. Kiedy powstaną w powiecie ścieżki rowerowe? Jak zmieni się prawo – odpowiada Adam Chmiel, przewodniczący rady powiatu (PO). A to dobre! Może warto zatem Chmielowi zadać pytanie, dlaczego się dotąd nie zmieniło, skoro sam należy do partii od czterech lat sprawującej w kraju władzę, mającej w mieście swojego posła oraz kontrolującej wszystkie ogniwa procesu legislacyjnego (większość w Sejmie, Senacie, swojego Prezydenta)?
Piać. Chciałoby się zakląć do rymu, ale nie wypada. Wspomnijmy więc, że mamy w Tarnowskich Górach ulicę Rudolfa von Carnalla. Wreszcie. Czy doczekamy się kiedyś F. Bouterwecka, K. von Koschützki-Larischa, a w Lublińcu ul. R. Couranta, E. Reichmann i innych?
Kamil Łysik


Komentarze
Pokaż komentarze