Często kiedy rano muzyka mnie budzi,
Czuję radość życia, lecz ją zaraz studzi
Informacji serwis - w radiu wiadomości,
Czasem wypowiedzi zaproszonych gości...
Znowu jakiś pijak samochód prowadził,
Wjechał na pobocze i dwóch pieszych zabił...
Znowu jakiś dróżnik nad butelką zaśnie...
Skrzeczą słowa w głowie: Oto Polska właśnie!
Znowu jakiś prostak język nasz kaleczy,
I poważnie prawi, lecz całkiem od rzeczy.
Jakiś ważny przeciek prasa publikuje,
Znów jeden polityk na drugiego pluje...
Wiadomości płyną, newsy atakują,
Dziennikarze swoje przypuszczenia snują.
Potem na ekranie widzę twarze przaśne...
Znów wracają słowa: Oto Polska właśnie...
Znowu jakieś taśmy, kolejna afera,
Jakiegoś lekarza CBA zabiera...
Znowu kilku posłów konferencję zwoła,
Dziennikarzy tłum się kłębi dookoła.
Znowu się Prezydent na kogoś obrazi,
Jakąś tajemnicę ktoś dla zysku zdradzi.
Ile tego zniesiesz, zanim w nocy zaśniesz?
Wciąż uparte słowa: To jest Polska właśnie...



Komentarze
Pokaż komentarze (7)