Przyczyną naszego niezadowolenia z naszej sytuacji politycznej jest, moim zdaniem, brak autentycznej debaty publicznej na temat istotnych problemów naszej RP. Wystąpienia publiczne polityków to wyłącznie spoty autoreklamowe i agresywna antyreklama konkurencji. Z kolei dla ludzi mediów priorytetem jest nie poważna debata publiczna lecz zainteresowanie swoimi wystąpieniami i publikacjami, swoją twarzą, maksymalnej ilości odbiorców. Ich praca to tendencyjne komentarze oraz próby wróżenia z fusów dalszego biegu wydarzeń. Nie poszukują odpowiedzi na najistotniejsze nasze problemy i sposobów ich rozwiązania.
Dla sprowokowania poważnej debaty wśród naszych ekranowych i gazetowych VIP-ów, na temat jak rozwiązać nasze problemy, przygotowałem projekt listu otwartego zaadresowanego do naszej „elity” politycznej. W ramach permanentnej kampanii wyborczej mamy prawo zapytać się jak zamierzają rozwiązywać nasze problemy i zagrożenia. Nasza Konstytucja daje nam takie prawo. Poddaje Wam do oceny ten projekt. Co sądzicie drodzy czytelnicy o takiej akcji? Jestem trochę naiwnym romantykiem ale zdaję sobie sprawę, że wysyłając taki list wyłącznie z własnym podpisem: „poczciwy obywatel” - jestem bez szans. Czy ktokolwiek z Was gotów byłby przyłączyć się do takiej akcji? Czy jest szansa, że znajdą się dziennikarze którzy podpiszą się pod takim listem? Czy jest jakakolwiek szansa na uzyskanie konstruktywnych odpowiedzi? Proszę o szczere wypowiedzi.
List otwarty, zapytanie, do wszystkich partii i ugrupowań politycznych działających w Polsce
Szanowni politycy.
Jesteście, lub chcecie być, naszymi prawnymi opiekunami w naszym wspólnym domu który nazywa się Polska. Jesteśmy, podobnie jak wielu naszych rodaków niezadowolonych z obecnej sytuacji politycznej w naszej ojczyźnie. Mamy nadmiar igrzysk i niedobory chleba. Kochani – czas zmienić reguły gry na naszej scenie politycznej. Trzeba nam dać nadzieję na lepsze jutro. Prosimy Was o informację jaki jest Wasz pomysł na naprawę naszej RP. Prosimy Was o konstruktywną odpowiedź na następujące pytania. Jaki jest Wasz pomysł by ograniczyć lub zlikwidować niepokojące zjawiska które są zawarte w tych pytaniach?
1. Dlaczego dla naszych przedstawicieli ważniejsze są interesy ugrupowań politycznych , aspiracje wodzowskie oraz dobra materialne a nie nasze dobro wspólne? 2. Dlaczego w czasach niepodległej Polski żaden parlament nie potrafił wyłonić stabilnej większości i stabilnego rządu zdolnego podejmować strategiczne decyzje? Dlaczego jest w tym względzie coraz gorzej? 3. Dlaczego 50% obywateli permanentnie nie dojada, 60% młodzieży chce wyjechać za granicę i 60% obywateli nie idzie do wyborów? 4. Dlaczego nasze zadłużenie publiczne jest wielokrotnie wyższe niż po 44 latach PRL–u? Kto i kiedy będzie musiał je spłacić? Czy ktoś nam kiedykolwiek je umorzy? Nie przyjmujemy do wiadomości odpowiedzi typu: „Zagłosujcie na nas a my spełnimy Wasze marzenia i rozwiążemy wszystkie problemy”. bądź „Demokracja musi dojrzeć- musimy uzbroić się w cierpliwość”. Jak dowodzi ostatnie 16,5 lat funkcjonowania naszej odmiany demokracji takie „recepty” to puste slogany. Prosimy Was o odpowiedź bo jesteśmy, podobnie jak wielu Polaków, zagubieni i nie wiemy czy dobrze lokujemy swoje sympatie polityczne. Czy warto iść na wybory? Kogo z Was powinniśmy popierać i rekomendować w swoich publikacjach i kontaktach? (Niezależni dziennikarze, publicyści i poczciwi obywatele RP)
Komentarze
Pokaż komentarze