gromada gromada
22
BLOG

Wojna MY - oni i jej efekty

gromada gromada Polityka Obserwuj notkę 0

Jesteśmy kibicami permanentnej wojny domowej. Nasze „elity” polityczne we współpracy z mediami serwują nam na okrągło ostrą walkę przedwyborczą a w okresie pomiędzy wyborami rywalizację o wzrost, bądź przynajmniej utrzymanie na wysokim poziomie szans wyborczych. Podstawową amunicją w tej walce są marketingowe deklaracje. Drużyny, kapitanowie drużyn, przed dniem wyborów w ramach autoreklamy „kupują” poparcie licytując obiecankami. Zapewniają nas że jeśli damy im mandat władzy to będziemy mieć pełne lodówki, wysokie zasiłki, renty i emerytury, wysokie płace w medycynie, szkolnictwie, policji, becikowe itd. NIKT GŁOŚNO I PRZEKONYWUJĄCO NIE MÓWI SKĄD WEŹMIE NA TO WSZYSTO PIENIĄDZE! Na pewno nie z własnej kieszeni – wręcz przeciwnie. W przypadku uzyskania ponad 5% poparcia, za zrobienie wody z mózgów wyborcom, drużyna weźmie „należną dolę” z kasy państwowej. Efekt pustych obiecanek oraz „należnych władzy diet” jest taki, że już płyniemy ponad 500 mld. zł. i nic nie wskazuje na odwrócenie trendu wzrostowego bądź nawet jego wyhamowania. Oznacza to, że każdy dorosły Polak, nie rencista czy emeryt, ma obecnie do spłacenia ok. 30 tys. zł.! NIKT NAM TEGO ZADŁUŻENIA NIE UMORZY – REALNIE GROZI NAM BANKRUTCTWO.

Nie sposób sobie wyobrazić życia w zbankrutowanej Polsce. Prawie cały dochód narodowy w takiej sytuacji będzie musiał być przeznaczony na spłatę rat i odsetek od zadłużenia. Emeryci, służba zdrowia, policja, szkoły itd. dostaną co łaska.

Istotną amunicją naszej wojny domowej jest również szkalowanie przeciwników. Ujawnia się kim był i co robił jego dziadek, jego ojciec i wreszcie do jakich organizacji należał i z kim współpracował on sam w swoim życiu. Wyciąga się przeciwnikom politycznym WSZYSTKIE PRAWDZIWE, a także NIEPRAWDZIWE, negatywne elementy z ich życiorysów. Wszystko po to, by pokazać - zobaczcie jacy oni są be. My natomiast jesteśmy krystalicznie piękni i dobrzy. Na tym polu walki odnosimy znaczące „sukcesy”. Prowadzenie walki tą amunicją i prezentowanie jej z lubością przez media powoduje min.:

· Upadek wszelkich autorytetów

· Zanik tolerancji w narodzie

· Zanik solidarności narodowej

Ideowi patrioci, realnie oceniający sytuację i możliwości finansowe naszego kraju w takiej zabawie nie mają szans. W takich warunkach polityka to miejsce dla ludzi z rozbudzonymi aspiracjami władzy, dużej odporności psychicznej i posiadającymi talent auto propagandy. Uczciwość, patriotyzm, wykształcenie i kompetencje nie są potrzebne - wręcz przeszkadzają.

Zdecydowana większość z nas, poczciwych obywateli RP, ogranicza swoje prawa obywatelskie wyłącznie do biernego kibicowania poczynaniom naszych elit politycznych. Około 60% pełnoprawnych obywateli nie odwiedza w dniach demokracji lokali wyborczych. Odpuszczenie konstytucyjnego prawa tłumaczą - żadne ugrupowanie, żaden kandydat nie odpowiada nam tak bardzo, by chciało nam się fatygować do urn. Wszyscy oni są politykami dietetycznymi i troszczą się wyłącznie o swoje interesy. Nie ma kogo wybierać a poza tym mój pojedynczy głos i tak nie ma praktycznie żadnego znaczenia.

Bardziej zdecydowaną drogę odcięcia się od tego co serwują nam „elity” i uniknięcia konsekwencji wynikających z naszego zadłużenia jest emigracja. Rozwiązanie to ma dwie wady nie możemy wszyscy czmychnąć i nie potrafimy na obczyźnie być solidarni. Mamy w genach zakodowane swary.

Rodacy, którzy decydują się na wyjazd stosują się do znanej zasady: „Gdzie dobrze tam ojczyzna”. Mówią naszej Najjaśniejszej – żegnaj. Jesteśmy świadkami największej w naszej historii fali emigracji. Niektórzy szacują, że w ostatnim okresie opuściło nasz kraj aż 2 mln. naszych rodaków. Wyjeżdżają wykształceni, aktywni, odważni młodzi ludzie. Zdecydowana większość z nich opuszcza nas NA STAŁE. Wracają wyłącznie chorobliwie sentymentalni, nadmiernie przywiązani do naszej wigilii, święconego jajka, wiejskiej kiełbasy i kiszonych ogórków. Proces zapominania o naszych korzeniach na obczyźnie nie trwa długo. Nie bierzemy przykładu z naszych starszych braci w wierze i często, w nowej „ojczyźnie”, zamiast sobie pomagać i pielęgnować tradycje narodowe, zamiast dawać dobre świadectwo nasi emigranci postępują całkiem na odwrót. Często wstyd nam za naszych rodaków zachowujących się za granicą skandalicznie i w odruchu obronnym, dla dobra dzieci, Polacy na emigracji „rezygnują” z naszego języka i „zgrywają się” na Niemców, Francuzów, Anglików. Pomocny jest w tym „właściwy” kolor naszej skóry i proste oczy.

*******

Może naszą sytuację przedstawiam przesadnie pesymistyczne. Chciałem w ten sposób dobitnie powiedzieć moim czytelnikom, że sytuacja w naszej RP jest groźna. Tłumacząc sobie: „Jakoś to będzie. System demokratyczny wymaga nauki, musimy „dojrzeć” do demokracji. Sytuacja sama się unormuje, wystarczy oddać głos na właściwe ugrupowanie” - obudzimy się z ręką w nocniku. W następnych odcinkach w tym cyklu chcę wykazać, że nie powinniśmy czekać na cud, że możemy i powinniśmy sami próbować naprawiać naszą RP. Jak sobie z demokracją radzą inni.



gromada
O mnie gromada

Jestem poczciwym obywatelem RP szczęśliwym synem, mężem, ojcem i dziadkiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka