gromada gromada
89
BLOG

Zastosujmy mniejsze zło - lepszą demokrację

gromada gromada Polityka Obserwuj notkę 0

Motorem postępu cywilizacyjnego jest niezadowolenie ze stanu obecnego. Taka sytuacja uruchamia nasze szare komórki i wymyślamy rozwiązania, które według naszej oceny, usuwają niedogodności obecnie stosowanego rozwiązania. Sprawa jest prosta i oczywista, gdy chodzi o postęp technologiczny. Rozwiązania nieefektywne są automatycznie zastępowane efektywnymi. W przypadku spraw związanych z organizacją życia zbiorowego jest inaczej. Trudno bowiem o obiektywną ocenę efektywności konkretnego rozwiązania. To, co dla niektórych jest rozwiązaniem wyjątkowo dobrym dla innych jest wyjątkowo złym.

 

Nasza cywilizacja dotychczas nie wypracowała jednego, optymalnego, uniwersalnego systemu politycznego. Dobry system polityczny to taki który uwzględnia lokalne warunki: świadomość obywatelską, tradycję religijną i polityczną poziom kultury, etc. Jedynym kryterium oceny porównawczej jest minimalizacja wad jakie zastosowanie konkretnego systemu politycznego może w danej sytuacji powodować. W naszym kręgu kulturowym przyjęto, że najmniej wad ma system demokratyczny. Praktyczne zastosowanie mają trzy podstawowe jego odmiany: pośrednia proporcjonalna, pośrednia większościowa i bezpośrednia. Zastanówmy się która z nich byłaby najkorzystniejsza w naszej RP. Porównajmy ich zalety i wady.

 

Demokracja pośrednia proporcjonalna. Podstawową wadą tego systemu jest nadmierna władza liderów ugrupowań partyjnych nad szeregowymi „przedstawicielami ludu” w ich partii. Liderzy partii decydują o rozdziale funkcji i stołków. Decydują: Jak posłowie z ich partii mają głosować? Kto ma być ich przyjacielem a kto wrogiem? Czy i na którym miejscu znajdą się na listach wyborczych przy okazji kolejnych wyborów? etc. Dla liderów partyjnych liczy się dobro ugrupowania i osobisty sukces polityczny. Dobro całego kraju często nie ma żadnego znaczenia. Wyborcy pomiędzy kolejnymi wyborami mają minimalny wpływ na poczynania swoich przedstawicieli.

 

Inną istotną wadą tej demokracji są permanentnie słabe rządy, które są tworzone przez nietrwałe, często egzotyczne koalicje. Nawet w sytuacji gdy wynik wyborczy pozwala na utworzenie rządu z silnym poparciem parlamentarnym (PiS-PO) to liderzy zwycięskiego ugrupowania nie godzą się na takie rozwiązanie. Nie odpowiada im sytuacja która wymaga ograniczenie zakresu ich władzy. Wybierają koalicję słabą w której mają pozycję dominującą (PiS-S-LPR). Rządy takie marnotrawią publiczne fundusze na własne apanaże i „kupowanie” przychylności wyborców. Rządy w tym systemie ze względu na ich nietrwałość ZUPEŁNIE NIE SĄ ZDOLNE DO PODEJMOWANIA STRATEGICZNYCH I NIEPOPULARNYCH DECYZJI.

 

Demokracja pośrednia większościowa z jednomandatowymi okręgami wyborczymi - JOW-ami jest zdecydowanie lepszą od systemu proporcjonalnego. Przedstawiciel ludu w tym systemie jest skuteczniej kontrolowany przez wyborców w swoim okręgu niż w przypadku okręgów wielomandatowych i ordynacji proporcjonalnej. Jeśli, jako wybraniec zachowuje się  niezgodnie ze swoimi deklaracjami przedwyborczymi i nie potrafi tego rzeczowo uzasadnić, nie ma szans na powtórny wybór. Interes partyjny i polecenia lidera w tym systemie są zawsze dla niego na drugim planie.

 

W praktyce stosowanie demokracji większościowej doprowadza zawsze do ukształtowania się dwubiegunowej sceny politycznej. Rządy w takich warunkach są jednopartyjne i przez to trwałe. Rozpoczynają swoją pracę natychmiast po wyborach. Nie marnotrawią czasu i pieniędzy na kuluarowe ustalania koalicyjnego programu i rozdział „stołków”. Wyborcy wiedzą przed wyborami jaki program będzie realizowany, gdy dane ugrupowanie wygra. Są zaproszeni do wyboru konkretnego programu a nie wyboru pomiędzy pustymi obietnicami.

 

W demokracji pośredniej, zarówno proporcjonalnej jak również większościowej, rola wyborcy ogranicza się do wskazania raz na cztery czy pięć lat- partii, która ma przejąć władzę i wziąć na siebie odpowiedzialność za państwo. Powierzanie  władzy partiom jest cedowaniem odpowiedzialności na elity funkcjonujące poza kontrolą publiczną. Gdy tak się dzieje, gdy rządzą partie, wówczas obywatele tracą realne poczucie wpływu na życie publiczne. Wycofują się z polityki i zaczynają traktować ją za coś sobie obcego i wrogiego, albo też wobec polityków wysuwają nierealistyczne żądania. Inaczej sytuacja ma się w systemie demokracji bezpośredniej.

 

Demokracja bezpośrednia – to pierwowzór wszystkich odmian demokracji.  Jej naczelną zasadą jest podejmowanie najważniejszych i kontrowersyjnych  decyzji dotyczących spraw publicznych poprzez powszechne głosowanie. Jej praktykowanie w czystej formie możliwe jest obecnie wyłącznie w małych liczebnie i terytorialnie społeczeństwach. Za demokrację bezpośrednią uznaje się aktualne również system demokracji przedstawicielskiej w której obywatele mają realne prawo weta i inicjatywy ustawodawczej. W Szwajcarii, gdzie ten system funkcjonuje z powodzeniem od ponad 150 lat, na wniosek 100 tys. obywateli, w drodze powszechnego referendum można odrzucić każdą ustawę parlamentarną, a 200 tys. obywateli ma prawo poddać pod referendum każdy obywatelski projekt ustawy. Wynik referendum jest ostateczny niezależnie od frekwencji,

 

Demokracja bezpośrednia pozwala uniknąć kilku istotnych problemów demokracji pośredniej:

·        Wynik referendum oddaje aktualną opinię obywateli a nie w chwili ostatnich wyborów. W sytuacji szybkich zmian społeczno politycznych, szokujących opinię publiczną nowych informacji następują duże zmiany poparcia poszczególnych ugrupowań. W demokracji pośredniej często decyzje polityczne podejmowane są wbrew woli obywateli.

·        Głosowanie na jedną z dwóch możliwych propozycji, jak to ma miejsce w referendach, są całkowicie odporne na demagogię i głosowanie taktyczne.

·        Referendum umożliwia obywatelom wypowiadanie się w dowolnej sprawie. Jeśli ktoś zgadza się z jedną opcją polityczną w pewnych sprawach, a nie zgadza w innej, w demokracji pośredniej nie będzie dobrze reprezentowany. W demokracji bezpośredniej ma on możliwość głosować w każdej sprawie według własnego uznania, niezależnie od stanowiska partii politycznej którą popiera.

·        Wyborcy mogą podjąć decyzję wbrew woli establishmentu politycznego.

·        Wyborcy są odporni na różnego typu naciski, korupcję i inne czynniki, które powodują podejmowanie decyzji politycznych niekorzystnych dla obywateli.

·        Demokracja bezpośrednia wychowuje obywateli, kształci ludzi odpowiedzialnych, zdolnych do współdziałania, samoorganizowania się. Wychowuje aktywnych obywateli, czyni wolność dostępną ludowi, ogranicza władzę partii i centralnej biurokracji. Pogłębia obywatelskie kompetencje i sprawia, że głosują oraz działają racjonalnie.

*******

Demokracja proporcjonalna jest najgorszą odmianą demokracji. Najlepszą jest demokracja bezpośrednia. Zastosowanie pełnej demokracji bezpośredniej jest jeszcze dzisiaj z uwagi na koszty i trudności organizacyjne niemożliwie. Ale bliski jest moment, gdy e-technologia spowoduje, że przeprowadzanie powszechnego referendum w czterdziestomilionowym kraju z częstotliwością raz na dzień nie będzie żadnym problemem organizacyjnym czy finansowym. Stada posłów, senatorów wraz ze swoimi doradcami, sekretarkami etc. nie będą nikomu potrzebne i znikną ze sceny politycznej tak, jak obecnie przechodzą do lamusa aparaty fotograficzne z celuloidowymi błonami filmowymi. Staną się również możliwe istotne oszczędności w wydatkach publicznych.

Od pomysłu do jego realizacji droga długa, wyboista, pełna przeszkód i blokad. Nie powinniśmy czekać biernie na to, że nasi „kochani” politycy i ludzie mediów przybliżą nas do najefektywniejszej odmiany demokracji. Oni nie są tym zainteresowani. Politycy zajęci są sobą, mają swoje priorytety a media całą swoją uwagę koncentrują na relacjonowaniu walki jaką politycy toczą między sobą. Na początku powinniśmy domagać się nowelizacji ustawy o referendach. Dla uczynienia z nich realnego narzędzia kontroli i dyscyplinowania pracy polityków potrzebny jest zapis taki jaki obowiązuje w Szwajcarii. Wynik referendum powinien być ostateczny i mieć moc obowiązującą niezależnie od frekwencji.

 

 

 

gromada
O mnie gromada

Jestem poczciwym obywatelem RP szczęśliwym synem, mężem, ojcem i dziadkiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka