Tak się zastanawiam co by to było przed wojną.... za sanacji albo i jeszcze wcześniej... gdyby jakieś świry okupowały plac przed Belwederem albo zamkiem...
a przeleciałby by się szwadron ułanów Krakowskim Przedmieściem raz we w te, raz we w te i rozgoniłby to całe tałatajstwo... tłukąc lagami po dupach...
a Ksiądz Kardynał Prymas przyjąłby dowódcę szwadronu na audiencji i w nagrodę dał pierścień do ucałowania....
O!!!! tak by to było...
Lecz dzisiaj w Sulejówku nie ma już nikogo....
198
BLOG




Komentarze
Pokaż komentarze (3)