8 rano, w mieście Łodzi, sobotni poranek... 3/4 mieszkańców przewraca się jeszcze na trzeci bok i ma daleko gdzieś to, co się dzieje na mieście... a zwłaszcza w miejscu, w które przez całą noc docierała muzyka z okolicznych pubów i przez który przewijały się tłumy rozbawionej i roześmianej młodzieży...
nie wiem po co ktoś tam się wybrał... żeby posprzątać puszki i butelki?
PS. ludzie mówią na mieście, że ci trzej przyjechali zabrać krzyż... bo Komor kolekcjonuje w kaplicy... ktoś ich podpuścił, że jest... ale się nabrali...
Inne tematy w dziale Polityka