No i stało się...
Homoseksualna hołota w Warszawie zepsuła Narodowe Święto Niepodległości.
Włączyłem w tej chwili telewizor... nie mogę ścierpieć widoku tych pedziów z gwizdkami i lesbijek poprzebieranych np, w pasiaki więźniarek obozu koncentracyjnego... ohyda tych scen przekracza wszelkie granice... sceny takie uwłaczają godności tych którzy przeżyli gehennę Oświęcimia... obrażają żyjących w naszej pamięci tych, którzy tam, obozach koncentracyjnych, chodzili w pasiakach i złożyli ofiarę swojego życia...
Natomiast komentarze są idiotyczne... krytykują, a co po niektórzy komentatorzy opluwają narodowców... podczas gdy pożałowania godne jest zachowanie tej homoseksualnej hołoty...
Ja nie mam nic do czyiś skłonności homoseksualnych, byleby tylko głośno o nich nie trąbił, bo nie ma o czym... a zwłaszcza w Narodowe Święto Niepodległości.
P.S. W Łodzi było spokojnie, młodzież narodowa brała udział w oficjalnych obchodach oraz złożyła wiązankę kwiatów i zapaliła znicze pod tablicą "Polegli 1914-1918" na ścianie Bazyliki Archikatedralnej.
Inne tematy w dziale Polityka