Jakelo Jakelo
425
BLOG

Czterdziesta rocznica...

Jakelo Jakelo Polityka Obserwuj notkę 11

Czterdzieści lat temu miałem 7 lat, czyli byłem pierwszakiem...  Pamiętam dwie niedziele grudniowe... Pierwszą, kiedy rodzice przy stole prowadzili rozmowę w stylu: "daj spokój, przeciez tak nie moża, tu się nie da żyć..."  To były komentarze do wprowadzanej podwyżki cen żywności. Ja z tego manewru ekonomicznego zapamiętałem, tyle. że zeszyt szkolny "w trzy linie"  "podrożał"  o kilkadziesiąt groszy...  Rodzice mówili, że drożeje wszystko...

W środku tygodnia rodzice wrócili z pracy poddenerwowani. "Podobno strzelali do ludzi..." - usłyszałem...    

Później był koniec tygodnia i tato wiszący przy radiu...  Gazety zapowiadały wprowadzenie stanu wyjątkowego...

W niedzielę wychodząc z kościoła słyszałem rozmowy dorosłych: " ale jak można strzelać do ludzi i zastraszać strzelaniem..." - mówiła kobieta do kobiety...

I tak czekaliśmy do wieczora, kiedy to pojawił się  Nowy.   Sytuację opanowano...

 

Był jeszcze jeden detal z tamtych dni, zapadający  w szczególny sposób w świadomości siedmiolatka. W podstawówce w Łodzi, na Widzewie, nad wejściem do sali gimnastycznej (dlaczego akurat tam, tego nie wiem...)  wisiało Godło a po obu stronach porterty Gomułki i Cyrankiewicza. Kiedy w poniedziałek przyszedłem do szkoły już ich nie było...  Legenda głosiła, że Woźny Szkolny, który przyszedł do szkoły z samego rana, pierwsze co zrobił to wspiął się na drabinę i zdjął te portrety...  Szybę rozbił uderzając o kosz na śmieci, a resztę wrzucił do pieca, by obróciły się w popiół...  I cały czas przy tym mamrotał: "Jak można?  Do ludzi!?" 

 

Co dziś wie o tamtych WYDARZENIACH czterdziestosiedmiolatek, o tym za chwilę... 

 

 

 

 

Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka