Jesteśmy po opublikowaniu raportu MAK. Osobiście raport mnie się podobał i sposób jego prezentacji z tą wizualizacją... merytorycznie nie mam do nich zastrzeżeń...
-Komenda "Пoсадkа дополнительнo" - była rozkazem zakazu lądowania, trzeba było tylko ją zrozumieć... wymaganie od kontrolerów, fakt, że znajdujących się w jakiejś obórce - żeby wrzeszczeli "spieprzajta stąd dziady" jest niedorzeczne... - po ich stronie panowało przekonanie, że ich komenda została w pełni zrozumiana...
Zagadnienie 0,6 promila, które tak bulwersuje jest o tyle istotne, że stan lekkiego rauszu mógł mieć wpływ na negatywny wpływ osoby u której stwierdzono to stężenie na polecenie wydawane załodze, na zmniejszenie krytycyzmu co do oceny możliwości i umiejętności pilotów…
Jest również zagadnienie świadków zdarzenia, którzy widzieli rzekomo czubki brzózek fruwające w powietrzu po przeleceniu samolotu. Ci sami świadkowie nie mówiąc nic jednak o wybuchu, do którego musiało dojść, a który sprawiło 10 ton paliwa znajdującego się w bakach Tupolewa. To troszeczkę podważa ich wiarygodność…
Wiem, że trudno to znieść i jest to całkowicie stwierdzenie niepolityczne, ale wina leży całkowicie po stronie polskiej...
Można ją tylko rozłożyć pomiędzy:
1/ załogę dokonującą oblatania lotniska w dniu 5 kwietnia (czyli polskie służby specjalne) które widząc to, co tam było powinni zakazać lądowania tam polskiego samolotu rządowego, ktokolwiek miałby się znajdować na jego pokładzie;
2/ załogę Tu-154, której wina może być:
a/ nieumyślna (zwykłe, nieumyślne spowodowanie katastrofy);
b/ umyślna - zamach samobójczy na życie Głowy Państwa Polskiego uknuty przez załogę lub jednego z jej członków np. nawigatora, który podkręcił wskaźniki, tak że dawały nieprawidłowe wskazania.
Nie mogę wykluczyć, że lądowanie z małymi perturbacjami było zaplanowane w szerszym gronie, jako coś, co miało dodać Prezydentowi Exitusowi nimbu bohatera, tuż przed rozpoczęciem kampanii prezydenckiej.
Tak się zastanawiam, co by robiła Rosja lub jakiekolwiek inne państwo, gdyby to zginął jego prezydent w takich okolicznościach, w jakich zginął Prezydent mojego kraju.. z pewnością wszczęto by śledztwo w sprawie zamachu na życie Głowy Państwa... - to jest wymóg, to jest oblig, od tego nie można odstąpić.
Co zrobiła Polska, kiedy jej Prezydent zginął w podejrzanych okolicznościach?
A g.... za przeproszeniem zrobiła...
Pomijam całkowicie aspekt polityczny Sprawy Smoleńskiej oraz to, że różne karzełki polityczne usiłują na jej uprawianiu zbudować swoją pozycję polityczną... Wykorzystują przy tym polską antyrosyjskość i powszechną świadomość, że Rosja była Polakom katem i oprawcą przez 150 lat... "Oni zawsze nas gnębili i tym razem również, mordując Prezydenta RP". Takie przekonanie, jako że dziś już Rosji nie zależy na gnębieniu Polaków należy zwalczać.... Nie zaś wznosić z niego swój piedestał polityczny...
Inne tematy w dziale Polityka