W Radiu ZET Adam Hofman, poseł PiS-u powiedział:
1/ Specsłużby powinny sprawdzić tych ekspertów lotniczych, którzy od początku mówili, że wina leży po stronie polskich pilotów. Bo gadają bzdury. I nie wiadomo, dlaczego to robią;
2/ Niemcy już jakiś czas temu informowali, że rosyjskie służby bardzo wnikliwie penetrują tę sferę.
3/ A dziennikarze powinni być dociekliwi i sprawdzić, kto już 10 kwietnia wiedział, że za katastrofę odpowiadają polscy piloci Tu-154M;
4/ Politycy, którzy zgadzają się z głównymi tezami raportu MAK, "nie rozumieją polskiej racji stanu";
5/ Musimy walczyć o taką wersję przebiegu lotu i przyczyn katastrofy, która zawsze będzie prawdziwa.
Ad 1/ Najwyraźniej politykom Pis-u marzy się w dalszym ciągu taka wizja państwa, w której rządzą nim, tj. faktyczną władzę pełnią służby specjalne. Każda osoba pełniąca stanowisko, ba każda osoba wypowiadająca się publicznie powinna być przez nie sprawdzana, każda wypowiedź na tematy publiczne, państwowe, przed puszczeniem w obieg powinna być poddana infiltracji spec służb. Wszystko, czyli także specjaliści z różnych dziedzin, eksperci, naukowcy, dziennikarze, którzy powinni wydawać opinię po myśli tych służb. Wydawało się, że ta wizja państwa wcielana w życie w połowie roku 2007, wizja ustroju nienormalnego, w którym wszystko, w tym także władza, jest pod kontrolą służb specjalnych… odeszła bezpowrotnie w zapomnienie, a i sami pisowcy z niej zrezygnowali. Ale jak widać nie, o czym świadczy wypowiedź Hofmana.
Ad 2/ nie wiadomo o którą sferę chodzi Hofmanowi. Czyżby o polskie lotnictwo wojskowo-cywilne? A może to Niemcy bardzo intensywnie penetrowali w Polsce tę sferę, mając w tym swój cel. Dezinformowali przy tym, ze penetracji dokonują Rosjanie.
Ad 3/ Którzy dziennikarze powinni to ustalać? Z pewnością ci, których pozytywnie zweryfikowały służby specjalne. Czemu to ustalenie ma służyć? Wręczeniu srebrnej kaczki, czy złotego dzioba? A jak ktoś wiedział, to co? To źle, czy dobrze?
Ad 4/ Czy raport Maku odpowiada prawdzie, czy nie? Jeżeli odpowiada prawdzie, to dlaczego zgadzanie się z prawdą nie służy polskiej racji stanu. Czyżby propagowanie kłamstw tej racji stanu miałoby służyć?
Ad 5/ Otóż wersja wynikająca z raportu MAK będzie prawdziwa zawsze i zawsze trzeba walczyć o uznanie przedstawionego w raporcie przebiegu lotu i przyczyn katastrofy jako prawdziwych.
Można ten raport jedynie uzupełnić o stwierdzenie oczywiste, że gdyby służby specjalne podległe premierowi działały w Polsce prawidłowo, do lotu do Smoleńska nigdy by nie doszło. Celem lotu dnia 10 kwietnia musiałoby być od początku, a więc nie jako zastępcze, inne lotnisko, w pełni wyposażone, będące w stanie nadającym się do przyjęcia Prezydenta RP.
Niestety służby te nie działały prawidłowo i tylko dzięki szczęściu, które przypada wg. znanego powiedzenia pewnym osobom premier nie wyprzedził prezydenta Kaczyńskiego w tragicznym zejściu z tego świata.
Inne tematy w dziale Polityka