Odszedł Arcypasterz Kościoła Lubelskiego. Tu, w Łodzi znany był mi i poznany jeszcze w czasach, kiedy był ks. Profesorem. Pamiętam rekolekcje, które w połowie lat osiemdziesiątych prowadził w łódzkiej Katedrze. Później spotkanie w DA „Piątka”, a następnego dnia wykład w Katedrze Filozofii UŁ. I ja się na ten wykład ks. Profesora wybrałem i pilnie słuchałem, chociaż przyznam się, że niewiele zrozumiałem. Zagadnienia filozofii analitycznej nie były dla mnie łatwe...
W moich wczesnych latach studenckich, które rozpoczęły się w stanie wojennym chłonąłem jego trudne teksty filozoficzne drukowane na łamach Niedzieli i Przeglądu Powszechnego i w innych publikatorach katolickich. Były także rozważania teologiczne...
Podczas jednej z Pielgrzymek Prawników na Jasną Górę zachęcał nas ks. Profesor do zgłębiania filozofii Whiteheada...
Później został Bp w Tarnowie, a jeszcze później Abp w Lublinie, chociaż przyznam się, że te nominacje przyjmowałem z lekkim zdziwieniem, gdyż On, taki modernistyczny duchowny nie pasował mi do tych „przaśnych”, ludowych diecezji, bardzo konserwatywnych. Osobiście „pasował” mi do Wrocławia albo Poznania...
Na półce pozostały mi jego książki: „Teizm i filozofia analityczna” oraz „W kręgu nauki i wiary”. W tej ostatniej znalazłem tekst zatytułowany jak niniejsza notka. Napisany trzydzieści parę lat temu zawiera jakże aktualną myśl końcową:
„Wiara chrześcijańska nie jest konsekwencją rachunku prawdopodobieństwa. Istotne jest dla niej natomiast przekonanie o ostatecznym Sensie świata, w którym lokalne tragedie nie burzą globalnej harmonii. Przekonanie to daje możność racjonalnej interpretacji zdarzeń nawet tam, gdzie czysto naturalistyczne ujęcia prowadzą w ślepy zaułek absurdu. U podstaw tego przekonania , obok logicznych przesłanek, znajduje się element osobowego zaufania Bogu. To właśnie Jego obecność współtworzy strefę, której nie można domówić; której trzeba osobiście doświadczyć.”
Inne tematy w dziale Rozmaitości