Jakelo Jakelo
585
BLOG

Śląsk zawsze polski. Polska zawsze jednolita.

Jakelo Jakelo Polityka Obserwuj notkę 2

 

             Kiedy usłyszałem w mediach o nowej „aferze śląskiej”. Pomyślałem w pierwszej chwili, że chodzi o działalność stowarzyszenia Unum Principium na rzecz delegalizacji tzw. Ruchu Autonomii Śląska. Stowarzyszenie działa w Bydgoszczy, ale zwolenników ma w całym kraju i podjęło walkę o udaremnienie działań szkodzących narodowi i państwu polskiemu pod hasełkiem tzw. Autonomii Śląska. Dnia 3 marca br. w Łodzi odbyło się spotkanie z działaczem tego stowarzyszenia panem Krzysztofem Zagozdą pod hasłem „ Czy będzie potrzebna IV Powstanie Śląskie”?

Pomysł to i debilny i szkodliwy dla kraju, żądać autonomii dla regionu tylko dlatego, że kotlet mielony nazywa się tam karminadlem... czy jakoś tak..., kaszanka krupniokiem, zaś zsiadłe mleko kiszką. Podobno śląską nazwę mają też i pączki, o czym trąbiono w mediach publicznych w tłusty czwartek bodajże... Jaką, tego nie pomnę, bo jednym uchem wleciało, a drugim wyleciało...

Dlaczego tzw. autonomia Śląska to pomysł szkodliwy, o tym za chwilę...

Myślałem, zatem, że to działalność Unum Principium dostrzegły media publiczne i nie tylko, ale niestety nie...

Okazało się, że to pan prezes PiS-u bąknął gdzieś w ¼ zdania na temat zagrożeń wynikających z działalności na rzecz tzw. autonomii Śląska. Zatem to ogromne przedsięwzięcie i wysiłek setek ludzi dla mediów nic nie znaczą, ale niech no tylko gdzieś ktoś z PiS-u bąknie na ten sam temat to owszem, całe media się zlatują i to bąknięcie analizują. Taki mamy obraz sceny politycznej, kształtowany przez media. Autentyczna prawica narodowa, której częścią jest Unum Principium jest z mediów publicznych wyłączona, przez co usiłuje się wywołać wrażenie, że na prawo od PiS-u nie ma nic, co jest oczywiście kłamstwem... Zresztą PiS skupiło się na jednym aspekcie zagadnienia, na usiłowaniach zniemczania Śląska. Przejawem tego zniemczania było wystawianie nazw miejscowości w języku niemieckich, co skądinąd dla każdego Polaka musi być czymś obrzydliwym, wywołującym odruchy wymiotne... Ostatnio jednak, widząc ohydę tych działań Ruch Autonomii Śląska odciął się od ustawiaczy tablic w szwabskim języku na polskiej ziemi...

Projekt tzw. autonomii dla Śląska jest zatem i głupi i szkodliwy... Dlaczego szkodliwy? Dla narodowca jest oczywiste, to co w latach dwudziestych powiedział Roman Dmowski:

Rozbijmy Polskę na autonomiczne ziemie – to ją rychło zlikwidujemy.”

To jest kamień węgielny narodowej polityki: albo Polska będzie jednolita, albo jej w ogóle nie będzie. Żądana autonomia to w zasadzie odcięcie od Polski, to utrata tej ziemi przez Polskę. Dlatego tzw. Ruch Autonomii Śląska jest ruchem szkodliwym, działającym zresztą sprzecznie z Konstytucją RP. Która stanowi, że Polska jest krajem jednolitym.

Taki ruch jak tzw. RAŚ istniał przez krótko po zamachu majowym, kiedy Wielkopolska i Pomorze widząc co wyczynia w Warszawie Piłsudski rzucili hasło autonomii dla tych ziem. Dmowski skrytykował tę inicjatywę, kierując się ww. sentencją. Ludzi zaś, którzy optowali za autonomią Wielkopolski i Pomorza klasyfikował w trzech grupach.

  1. ludzie zacni, którzy nie zastanowili się nad tym, jakie to miałoby skutki w położeniu wewnętrznym i zewnętrznym całego państwa i samych ziem zachodnich (tzw. uczciwe głupki);

  2. żywioły prymitywne, kierujące się niższymi instynktami, spodziewające się osiągnięcia osobistych zysków po uzyskaniu autonomii (w dzisiejszej sytuacji – kierujące się chęcią uzyskania ważnego stanowiska w administracji rządowej lub samorządowej (karierowicze, nie wahający się dla osobistych korzyści działać na szkodę Polski);

  3. prowokatorzy, pracujący dla obcych.

Kto spośród zwolenników tzw. autonomii Śląska klasyfikuje się do której grupy to już pozostawiam ocenie czytelników...

Z punktu widzenia polityki narodowej inicjatywa taka jak tzw. RAŚ wymaga potępienia...

Inicjatywa ta nie ma uzasadnień historycznych. Co prawda w okresie II RP istniała tzw. autonomia Śląska, co było wynikiem błędnej polityki m.inn. Korfantego podczas III Powstania Śląskiego i w ogóle Sejmu Ustawodawczego wobec zachodnich granic RP. Polityka ta polegała na poniechaniu akcji zbrojnej i całkowitym pokładaniu nadziei w pozytywne dla Polski decyzje zachodnich aliantów i zwycięstwo w plebiscytach. Chcąc zjednać albo co najmniej troszeczkę uspokoić mniejszość niemiecką zadeklarowano wtedy tą nieszczęsną autonomię. Nic z tego nie wyszło i zamiast powrotu do macierzy Śląska Opolskiego do Polski powróciły wschodnie skrawki Górnego Śląska. W wyniku prowadzonej polityki Korfantego okrzyknięto zdrajcą i na Śląsku cieszył się tak wielką popularnością, że w wyborach parlamentarnych ten „obrońca polskości na Śląsku” kandydował z miasta Łodzi.

Widząc zatem taki ruch, jak tzw. Ruch Autonomii Śląska trzeba przede wszystkim myśleć o Polsce i przez pryzmat interesów narodowych dokonywać oceny tej inicjatywy.

Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka