Prawdopodobnie 3 Maja byliśmy świadkami kolejnej w historii Polski prowokacji bydgoskiej…
Oglądanie finałowego meczu Pucharu Polski w piłce nożnej zakończyłem po tym jak Kotorowski puścił ostatniego karnego. Znudzony tym „spektaklem” , chociaż lekko wkurzony, że Bosacki sknocił karnego, wyłączyłem telewizor… Choć komentator polskiego radia zapewniał później, że mecz był pasjonujący, dla mnie była to ostatnia nuda… Po finałowym meczu Copa del Rey był to smutny obraz naszej piłki nożnej …
Zresztą Puchar Polski w piłce nożnej od lat stoi na słabym poziomie… Słabe drużyny ligowe zainteresowane są tylko „placem” w lidze, a puchar z wozu to im lżej… Następstwem słabego poziomu gry jest obniżenie poziomu dopingu. Na mecze chodzi coraz gorszy sort kibica. Poważnym ludziom szkoda na to czasu.
W przeszłości zaliczyłem jako dziewięciolatek jedyny finał Pucharu Polski naprawdę wart obejrzenia: 39 lat temu w Łodzi, na stadionie ŁKS-u rozegrano mecz Górnik - Legia i chyba później nic nie przebiło tego finału. Nawet ten finał, w którym grał Widzew, zdobywając puchar po nudnym meczu i karniakach, podobnie, jak ostatnio Legia… W tamtym meczu, na który zabrał mnie tato, co dziś zdarza się niezmiernie rzadko, żeby rodzic zabierał dziecko na mecz, padło 7 goli, z których 2 zdobył Gadocha, cztery Lubański i jedną Szołtysik… to były czasy, to były mecze… Zapamiętałem rundę wokół boiska z pucharem zdobytym przez zabrzan na zawsze, bo po raz piąty z rzędu… no i transparent, a na nim „Legia dla Górnika jak marchewka dla królika”. Tak powiniem wygładać finał Pucharu Polski.
Wspominając to wszystko, wieczorem dowiedziałem się, że stadion w Bydgoszczy został zdemolowany… Następnego zaś dnia… usłyszałem, ze policja ostrzegała, by nie rozgrywać tam tego meczu, zaś szef Kibiców Legii komentując tą rozróbę stwierdził, że całkowitą winę ponoszą organizatorzy, jako że ustawili przed sektorem przeznaczonym dla watahy spod Zielonki i Pruszkowa może 50 ochroniarzy, czym tylko zachęcili te watahy do działań…
Jest oczywiste, że siły te powinny być co najmniej 10 krotnie silniejsze… ale władze ich nie wystawiły. Zastanawiam się dlaczego i wychodzi mi jedno: było to ich celowe działanie, żeby pokazać z kim mają w kraju do czynienia… , że muszą podejmować drastyczne środki. Tylko po co to pokazywać społeczeństwo, skoro od dawna o tym wiadomo… Chyba tylko spowodowane jest to głupotą władzy…
Mieliśmy więc kolejną prowokację bydgoską wytworzoną celowo, poprzez działania organów władzy różnego szczebla zgodnie działających…
Ich efektem mogą być tylko dalsze rozróby watah pseudokibiców z różnych Zielonek i Pruszkowów… sprowokowane dalszymi działaniami, jak zamykanie dla nich nowoczesnych i superbezpiecznych stadionów jak np. Legii. Niczego władze działając w ten sposób nie osiągną…
Inne tematy w dziale Rozmaitości