Jakelo Jakelo
498
BLOG

Moje pożegnanie Jędruli...

Jakelo Jakelo Rozmaitości Obserwuj notkę 4

 


           Raz w życiu widziałem Jędrulę... w Łodzi, w Sądzie na al. Kościuszki po jakiejś rozprawie był i pochylił się nad jakąś babciulką, która pofatygowała się tam, żeby dać mu kwiaty, uściskać i ucałować... Zatarasowali dość wąski korytarz, a ja spiesząc się na salę niemalże go potrąciłem... albo nawet potrąciłem... już nie pamiętam... zresztą oślepił mnie flesz od kamery, który nagle zapalili...
Ktoś to widział i później mi zwrócił uwagę: "Jak ty się zachowujesz?!?!?! Potrąciłeś Leppera!!!"
W środowisku łódzkich prawników, wśród których miał doradców tak go właśnie określano: "Jędrula"... 
Kiedy został wicepremierem i ministrem rolnictwa zastanawiałem się, jak człowiek taki jak on poradzi sobie na tym stanowisku... Radził sobie świetnie... Był świetnym ministrem w rządzie, niestety fatalnego premiera...
Niech Bóg miłosierny wybaczy mu jego grzechy...
Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości