To oczywiście o Wiśle, a właściwie to już po Wiśle... w Lidze Mistrzów.
Grali słabo i przegrali... mogli nawet 4:1... Słaba to drużyna jakaś taka i bez wyrazu... ani atakować, ani bronić się nie potrafią...
To oznacza w dalszym ciągu słabość polskiej piłki klubowej. Może mecze były ciekawsze (np Śląska z Dundee), ale jeżeli chodzi o rezultat, to od roku nic się nie zmieniło. Raptem jeden klub będzie grał w Lidze Europejskiej, no bo w szanse Śląska ani Legii to ja nie wierzę.
No i ostatnie na pocieszenie dla mnie jako dla kibica Widzewa. To ciągle Widzew jest ostatnim polskim klubem który grał w Lidze Mistrzów, a było to 15 lat temu...
Marzy mi się, że kiedyś, może np. za 5 lat Widzew jako mistrz Polski znów godnie będzie prezentował polski futbool klubowy w Lidze Mistrzów i rozegra wspaniałe mecze na nowym stadionie.
Obym tego doczekał!!!
Inne tematy w dziale Rozmaitości