Jakelo Jakelo
131
BLOG

Prawie ostatni wykład mojej letniej akademii - o cyrku w Łodzi.

Jakelo Jakelo Polityka Obserwuj notkę 2
Łódź - niezły cyrk. Na wstępie spieszę wyjaśnić, że pisząc cyrk nie mam na myśli "cyrku" komunikacyjnego, który ostatnio sprezentowały łodzianom władze miasta, czyniąc niedrożną jedną z głównych arterii komunikacyjnych, zapewniającą dojazd do centrum ok. 100 tys. mieszkańców. Chodzi mi o cyrki sensu stricto, a dokładniej uchwałę łódzkich rajców wyjmującą spod prawa te przedsiębiorstwa rozrywkowe... Podczas ostatniej sesji, 16 września rajcówny i rajcy zaapelowali do pani prezydent Miasta Łodzi o podejmowanie działań zmierzających do zapobiegania lokalizacji na terenach należących do Miasta Łodzi objazdowych przedstawień oraz obwoźnych wystaw i pokazów z udziałem zwierząt egzotycznych, obcych rodzimej faunie. Jak pani prezydent ma się z tego wywiązać? Otóż rajcówny i rajcy zażądali od niej, aby wprowadziła zakaz dzierżawy terenów należących do Miasta Łodzi pod lokalizację tych imprez i wydarzeń; zakazała dystrybucji biletów na te imprezy i wydarzenia w jednostkach organizacyjnych Miasta Łodzi oraz zakazała promocji tych imprez i wydarzeń z wykorzystaniem majątku Miasta Łodzi. Czytając to parskam ze śmiechu jak podczas popisów clowna w niezłym cyrku. Po pierwsze dlatego, że łódzkie rajcówny i rajcy /kilku z nich aspiruje na posłów/ nie zna ustawy o ochronie zwierząt. Ta zakazuje prowadzenia zwierzęcych menażerii objazdowych, więc wystosowany pod adresem pani prezydent dezyderat wprowadzenia zakazu obwoźnych wystaw i pokazów z udziałem zwierząt egzotycznych, obcych rodzimej faunie jest pozbawiony sensu. Chyba, że rajcowny i rajcowie posiadali informacje, że zwierzęce menażerie objazdowe na terenie kraju, wbrew art. 17 ust. 5 ustawy o ochronie zwierząt są prowadzone, że gościły w Łodzi a pani prezydent udostepniając im plac miejski na to zezwalała łamiąc przy tym prawo. O ile menażerie objazdowe nie mają w naszym kraju prawa bytu, to cyrk owszem i postępowanie ze zwierzętami cyrkowymi drobiazgowo reguluje ustawa i rozporzadzenie wykonawcze... Jezeli ktokolwiek ma informacje, że przepisy nie sa przestrzegane,niech doniesie gdzie trzeba, a nie żąda całkowitego, a przy tym sprzecznego z prawem zakazu przedstawień cyrkowych. Zatem, także taki cyrk, w którym prezentowane są w sposób miły dla ócz publiki zwierzęta, zwłaszcza te egzotyczne, a nie tylko zwinne akrobatki i akrobaci oraz śmieszni clowni, ma pełne prawo funkcjonowania. Osobiście lubię cyrk, zwłaszcza niezły i raz do roku staram się spektakl cyrkowy zaliczyć. Może troche z przyzwyczajenia albo z tęsknoty za dzieciństwem, bo w cyrku bywałem od małego, kiedy to w sobotnie popołudnie tato brał mnie za rękę i prowadzał mnie pod kopułę. Akrobacje, woltyżerka, konie, słonie, psy, tygrysy małpki... W przerwie była cukrowa wata albo lody i oglądanie zwierząt cyrkowych... Cyrk, to cyrk... Dziś dzieciom cyrk ma być zakazany... Rajcówny i rajcy nie chcą akwizycji przedstwień cyrkowych w przedszkolach i szkołach, a plakaty cyrkowe nie będą mogły być umieszczne na miejskich słupach ogłoszeniowych. Cyrk obecny był w literaturze i filmie. Najlepsze zeszyty kpt. Żbika oraz przygód por. Borewicza poświęcony był "występom" artystów cyrkowych, tym poza areną. I teraz cyrku w miescie Łodzi ma nie być... Smutna i szara będzie ta Łódź bez prawdziwego i niezłego cyrku, bo jej rajcowny i rajcy wchodzą w smętne tony wierszyka Szymborskiej: Przytupują do taktu niedźwiedzie skacze lew przez płonące obręcze, małpa w żółej tunice na rowerze jedzie, trzaska bat i kołysze oczy zwierząt, słoń obnosi karafkę na głowie, tańczą psy i ostrożnie kroiki mierzą. Wstydzę się bardzo, ja - człowiek. Źle się bawiono tego dnia: nie szczędzono hucznych oklasków, chociaż ręka dłuższa o bat cień rzucała ostry na piasku. Ja nie wstydzę się chodzić do cyrku, pani Wisławo i bawię się w nim dobrze.. I dlatego mam nadzieję, że pani wojewoda uchyli bezsensowną uchwałę łódzkich rajców...
Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka