No więc tak... Jadę sobie do miasta tramwajem na pizzę i piwko, skasowałem bilecik i usiadłem na jedynym wolnym miejscu. Na następnym przystanku, kiedy już zamknięte zostały drzwi poczułem puknięcie w plecy. To siedząca za mną pani chciała mi zwrócić uwag
Komentarze
Pokaż komentarze (4)