12 obserwujących
55 notek
52k odsłony
695 odsłon

Prezydencka trampolina.

Wykop Skomentuj14

Celem prowadzenia kampanii prezydenckich bardzo często nie jest faktyczna rywalizacja o urząd Prezydenta tylko zagospodarowanie określonej grupy elektoratu przed wyborami parlamentarnymi.

Trochę historii [wikipedia]:

image

Zarówno PIS jak i PO powstały na gruzach rozpadu i porażki koalicji AWS i UW w 2000r. W obliczu nadchodzącej i nieuniknionej porażki koalicji politycy PC postanowili wykorzystać popularność ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego i opuścili szeregi AWS zakładając nową formację PIS. Politycy UW postanowili zastosować inny manewr. Ówczesny przewodniczący UW zaangażował się w kampanię prezydencką niezależnego obywatelskiego kandydata na Prezydenta Andrzeja Olechowskiego, którego poparło również wielu znanych Polaków nie związanych z polityką. Ten manewr, mimo że UW oficjalnie nie udzieliła poparcia Andrzejowi Olechowskiemu pozwolił zagospodarować elektorat UW, co sprawiło, że Olechowski uzyskał 17% zajmując drugie miejsce i wyprzedzając kandydata AWS Mariana Krzaklewskiego. Wyborów nie wygrał bo nie miał wygrać ale po wyborach założył wspólnie z D. Tuskiem i M. Płażyńskim Platformę Obywatelską zbudowaną głównie na bazie ludzi z UW i AWS.

Uważam, że tegoroczne wybory prezydenckie są w tym kontekście podobne do tych z 2000r. Zwracałem uwagę na to, że tak się właśnie stanie już w zeszłym roku we wrześniu jeszcze przed wyborami parlamentarnymi.

W [notce] 28 września 2019 pisałem:

Wg mnie to nie są odkrywcze badania i są znane politykom od dłuższego czasu. Dlatego uważam, że wszystkie siły i zasoby PO rzucono na wybory do PE. Nic spektakularnego  w obecnej kampanii się już nie wydarzy. Skala porażki w wyborach europejskich i rozpad koalicji, którą firmowała PO to punkt zwrotny w postrzeganiu PO jako siły, która może odsunąć PIS od władzy. Prawie 50% elektoratu, które głosowało na PO straciło główny argument za głosowaniem na tę partię. Spora część z nich zostanie w domu lub zagłosuje na SLD/PSL/BS. Wg mnie najwięcej na SLD. W zasadzie ta kampania to pozycjonowanie przed wyborami Prezydenckimi, które mogą stać się początkiem tworzenia nowego ładu. Widać to po ruchach części samorządowców sympatyzujących dotąd z PO (np. Zdanowska, Zdrojewscy, Ferenc).
Z  nowego ładu ma  się wyłonić nowa koalicja liberalno-lewicowo-ekologiczna składająca się z dwóch głównych bytów politycznych lub jednej wielkiej koalicji.

W [notce] 9 października 2019 pisałem:  

Czy PO ma jeszcze potencjał by walczyć w przyszłości o wygraną w wyborach?
Raczej nie. Bez ulicy i zagranicy KO nie może się wyraźnie przebić w kampanii z własnym przekazem do elektoratu. Straciła wiarygodność. Tusk nie pisze już politycznych tweetów żeby nie stać się twarzą porażki, Schetyna schował się za Panią Kidawą, spora część samorządowców już zorientowała się, że ten okręt tonie (np. Ferenc, Zdanowska, Zdrojewscy). Prawie połowa elektoratu PO jest zagubiona i może zostać w domach lub zagłosować na inną partię. Wynik może być gorszy niż w sondażach. Tęgie głowy już myślą jak zagospodarować ten osierocony elektorat. Oczywiście najlepszą okazją będą wybory prezydenckie i próba budowy kolejnej po UW, KLD,  PO formacji "liberalnej". Pojawiły się też głosy, że tym razem podszyte to ma być  hasłem "obywatelskość" ale czeka ich moim zdaniem trudny "obywatelski" przeciwnik o czym będzie później w notce.

Czekałem zatem cierpliwie na nominację powiewu wiosny po lewej stronie i pojawienie się liberalno-ekologicznego obywatela na miarę Andrzeja Olechowskiego z 2000r. w centrum. Wybór kandydata nie był łatwy bo po blamażu w wyborach europejskich do liberalnych środowisk dotarł pierwszy znaczący "fakt". Utracili rozpoznanie medialne nastrojów społecznych a co się z tym wiąże również medialną siłę wpływu na wyborców. Przekonali się o tym kompletnie źle oceniając skutki ofensywy antykościelnej w sprzyjających im mediach. Nie dostrzegli jednej podstawowej sprawy. Ludzie nie tylko zmienili źródła informacji z papierowych na internet, gdzie posiadali większość sprzyjających im portali internetowych z kapitałem niemieckim i epatujących stronniczymi nagłówkami (Onet, Interia).

image

W samym internecie na całym świecie nastąpił znaczący wzrost roli portali społecznościowych, które poza obszarem komunikacji stały się też podstawowym medium zdobywania i wymiany informacji. A te portale są już zdominowane przez Amerykanów.

image


image


To nie koniec złych wieści. Nagle zaczęła się zmieniać struktura własności w polskim świecie medialnym. W zeszłym roku większościowy pakiet akcji Axel Springera (właściciela grupy RAS Polska czyli między innymi Onetu, Newsweeka i Faktu) trafia w ręce amerykańskiego republikanina wspierającego finansowo Donalda Trumpa. Do tego niemiecka grupa Bauer Media informuje pod koniec zeszłego roku, że Interia idzie pod młotek. Zatem dobrze by było, żeby ów "obywatel", który ma przekonać konserwatywny elektorat PO do nowej formacji nie miał twarzy Pana Leszka Jażdżewskiego. Myślę, że to był główny powód wyboru tego środowiska Szymona Hołowni, który mówi, że nie poprze związków małżeńskich tej samej płci chyba, że go do tego demokracja zmusi i dla wielu jest w tym pewnie wiarygodny.

Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka