15 obserwujących
43 notki
71k odsłon
  2275   0

Dobrobyt Polski a fundusz NextGenerationEU. Fakty i mity.

Czy Polska powinna skorzystać ze środków Funduszu Odbudowy NextGenerationUE finansowanych ze wspólnego długu UE zaciągniętego przez KE?


Takie pytanie staje się osią sporu politycznego w koalicji rządzącej. Co więcej, w szeregach opozycji pojawia się pytanie czy nie wesprzeć w głosowaniu znienawidzonego PIS, żeby jednak Polska te środki pozyskała wbrew stanowisku Solidarnej Polski. Oczywiście warunkiem poparcia opozycji jest zwiększenie wpływu samorządów na kształt Krajowego Programu Odbudowy, który definiuje cele środków z Funduszu Odbudowy.

W dyskusji mocno nacechowanej politycznie zyskują oczywiście nośne argumenty odwołujące się do rzekomej utraty suwerenności Polski i uległości wobec Niemiec z jednej strony oraz oskarżenia o chęć Polexitu i nieuzasadnioną germanofobię z drugiej strony.

Ja w niniejszej notce skoncentruje się wyłącznie na obiektywnych aspektach merytorycznych związanych z obecną sytuacją na świecie i wyzwaniami przed, którymi stoi Polska i Europa. Ta deklaracja wynika z tego, że w niniejszej notce będę odwoływał się do tez, które postawiłem zanim jeszcze świat usłyszał o pandemii COVID-19, której skutki są rzekomo bezpośrednim powodem powstania Funduszu Odbudowy. W rzeczywistości to oczywiście nie pandemia COVID-19 leży u podstaw stworzenia Funduszu Odbudowy ostatecznie popartego przez Niemcy, Francję i bogate kraje północy Europy.

W jakim miejscu na tle gospodarki światowej jest Europa?


Żeby zrozumieć sens promowanego dzisiaj przez UE Funduszu Odbudowy wróćmy do roku 2019. W notce [1] przeprowadziłem analizę dotyczącą tego w jakiej fazie cyklu gospodarczego znajduje się obecnie światowa gospodarka. Postawiłem tezę, że wbrew pesymistycznym nastrojom po ostatnim kryzysie finansowym oraz braku obniżenia poziomu długu gospodarka światowa znajduje się w fazie wiosny czyli jesteśmy w trakcie rewolucji technologicznej, która z jednej strony pobudzi gospodarkę a z drugiej strony będzie generować nowy dług. Poniżej dwa cytaty z ówczesnej notki podsumowujące tezy w niej zawarte.  

Patrząc przez pryzmat gospodarki USA można się poważnie zastanowić czy nie jest już w fazie wiosny. Przypomnijmy, że od początku lat drugiej dekady XXI wieku rozpoczęła się w USA rewolucja łupkowa. Ilość pojazdów zasilanych energią elektryczną rośnie w bardzo szybkim tempie. Jesteśmy u progu implementacji technologii 5G, która w połączeniu ze sztuczną inteligencją i rozproszonymi bazami przetwarzania danych w czasie rzeczywistym otwiera możliwości testowania pojazdów autonomicznych. Bezrobocie jest znowu rekordowo niskie. Indeks SPX500 rośnie dynamicznie od kilku lat. Wzrastają ceny nieruchomości. Mimo ostatniej podwyżki cen złota daleko  jest do maksimów z lat 2011-2012. Sytuacja na bliskim wschodzie z uwzględnieniem uniezależnienia się USA od dostaw ropy z krajów OPEC w wyniku rewolucji łupkowej otwiera też realne możliwości konfliktu zbrojnego w tym regionie bez tak wielkich konsekwencji dla USA jak kryzys naftowy po wojnie Izraela. Taki konflikt występuje w fazie lata więc mówimy o perspektywie kilku lat do dekady.

Jesteśmy dzisiaj w kluczowym momencie. Jeśli dokona się przełom technologiczny pobudzający gospodarkę światową i redukujący zadłużenie unikniemy depresji, niepokojów społecznych i wojen na skalę jakiej byli świadkami nasi dziadkowie. Pytanie czy człowiek i gospodarka może dostać wiatr w żagle bez wcześniejszego silnego kryzysu. Czy bylibyśmy dzisiaj tym kim jesteśmy gdybyśmy nie przeżywali buntu w młodości. Czy gospodarka może być silna jeśli nie oczyści się z toksycznych firm i banków wspieranych przez państwo podczas kryzysu? Najbliższa dekada to pokaże.

Każda rewolucja technologiczna zmienia też geopolityczny układ sił. Dlatego w kolejnej notce [2] postanowiłem dokonać szerszej analizy światowych wydatków na badania i rozwój w latach 2008-2018 z rozbiciem na poszczególne branże koncentrując się na porównaniu USA, Chin i Europy. Z dokonanej analizy już wtedy wyłonił się tragiczny obraz miejsca, w którym znalazła się Europa. Poniżej własne cytaty podsumowujące ówczesną analizę:

Widzimy niekorzystną tendencję dla UE w sektorach uważanych dzisiaj za najbardziej zaawansowane technologicznie czyli usługi i produkcja IT (vs Chiny i USA) oraz Biotechnologia (vs USA).

USA biją wszystkich rentownością a Chiny wartością sprzedaży. Prześledźmy teraz dynamikę poszczególnych sektorów i zastanówmy się gdzie są zagrożenia dla UE? Oto podział udziałów inwestycji poszczególnych regionów na R&D w rozbiciu na zaawansowanie technologii. W USA najbardziej dynamicznie rosną wydatki na wysoko zaawansowane technologie w UE na średnio zaawansowane technologie.

Lubię to! Skomentuj36 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka