7 obserwujących
32 notki
31k odsłon
807 odsłon

Polska arytmetyka wyborcza

Wykop Skomentuj18

Sondażowy szum medialny w kluczowych momentach kampanii wyborczych staje się staropolską tradycją.

Ten, który obserwowaliśmy w ciągu dwóch ostatnich tygodni był wyjątkowo spektakularny. Komentatorzy prześcigali się w analizach mówiących o przełomach, trendach, efektach świeżości itp itd.

Nie ma się co dziwić, że media podgrzewały atmosferę koncentrując się wyłącznie na słupkach poparcia nie wspominając o zmianach w prognozowanej frekwencji.

Tymczasem sytuacja sondażowa zwyczajnie wraca do normy, po niezwyczajnym spadku poparcia MKB spowodowanym błędną decyzją jej sztabu o bojkocie wyborów, która ostatecznie zdemotywowała jej własny elektorat i tak już zrezygnowany słabą kampanią kandydatki PO. Wystarczy spojrzeć na różnicę w deklarowanej frekwencji podczas sondaży z tamtego okresu (poniżej 50%) a dzisiaj (powyżej 60%).

To wprowadziło "szum" w słupkach sondażowych, które po zmianie kandydata PO po chwilowym odreagowaniu w górę wrócą za tydzień-dwa do normy.

Jaka jest dzisiaj ta norma? Ja od przejęcia władzy przez PIS klasyfikuję polską scenę polityczną po 2015r. na trzy główne bloki. Ta klasyfikacja ma uzasadnienie w wynikach wyborczych o czym będzie w dalszej części notki.

1) blok PIS (ZP)

W zasadzie tylko w sytuacjach wewnętrznych przesileń w ZP wyborcy używają sformułowania "Zjednoczonej Prawicy", którą tworzą PIS, Porozumienie Gowina i Solidarna Polska Ziobry. Większość zwolenników i oponentów tej koalicji widzi w tym bloku wyłącznie PIS. Blok PIS ma stabilne poparcie w ostatniej serii wyborów na poziomie 43% +/- 3% co przy frekwencji 60-65% daje około 8 mln głosów. I dokładnie tyle dostali w ostatnich wyborach parlamentarnych w zeszłym roku. Notowania AD pikowały w górę w okresie kampanii MKB nie dlatego, że przybywało  wyborców PIS ale dlatego, że duża część wyborców PO deklarowała wtedy, że nie weźmie udziału w wyborach. Spodziewam się, że w najbliższym czasie poparcie AD ustabilizuje się w okolicach 43% +/-2% 

2) blok anty-PIS (PO, Lewica, Ekolodzy, PSL?).

Ten blok w zeszłym roku się nawet sformalizował startując w wyborach europejskich w ramach jednej formacji Koalicji Europejskiej uzyskując wynik 38,5% (w połączeniu z Wiosną 44,5%) przy niskiej frekwencji 45% (ponad przeciętna reprezentacja dużych miast charakterystyczna dla wyborów europejskich lekko wypacza ten wynik w kontekście wyborów parlamentarnych i  prezydenckich). Przy takiej mieszance trudno o spójny program, którego zresztą zwolennicy tego bloku wcale nie wymagają. Pisząc tę notkę dowiedziałem się, że hasłem wyborczym RT w nadchodzących wyborach ma być "Mamy dość". Sami liderzy tego bloku niejednokrotnie określali siebie jako totalną opozycję na totalne wg nich rządy PISu To obóz, który regularnie zdobywa poparcie w okolicach 41% +/-2% co przy frekwencji 60-65% daje około 7,5 mln głosów. W ostatnich wyborach parlamentarnych suma głosów koalicji KO+N+Z oraz SLD+W+R  wyniosła 40% co przy frekwencji 62% dało 7,4 mln głosów. Spodziewam się, że sumaryczne poparcie dla kandydatów RT+SH+RB ustabilizuje się w okolicach 41% +/- 2%. Znak zapytania jest  przy PSL (które jeszcze w zeszłorocznych  wyborach europejskich należało do tego bloku) wynika z zawarcia przez PSL koalicji z Kukizem i stopniowym dystansowaniem się PSL od bloku anty-PISu. Na ile jest to trwała zmiana zobaczymy być może już w II turze tegorocznych wyborów prezydenckich. Brak jednoznacznego poparcia dla RT w drugiej turze będzie konsekwencją zmiany kursu PSL. 

3) anty-POPIS (Konfederacja, Kukiz-PSL?, kiedyś Samooobrona)

W Polsce jest niemała grupa wyborców, którzy krytykują działania partii rządzącej i nie widzą żadnej alternatywy w bezprogramowym obozie opozycji anty-PIS. Część z tych wyborców ma określone i precyzyjne poglądy społeczno-gospodarczo-polityczne (JKM, Narodowcy, Ruchy Obywatelskie) część natomiast to klasyczni anty-systemowcy, którzy będą wiecznie w opozycji. Mówimy o grupie około 15% +/- 3% wyborców. Przy frekwencji 60-65% to prawie 3 mln wyborców. Oni zdecydują w drugiej turze kto zostanie Prezydentem RP w 2020r Stratedzy polityczni mają tego świadomość, więc często tworzą "satelitarne" byty mające na celu przyciągnąć część tego elektoratu kreując wizję świeżości i niezależności od skostniałego układu politycznego (przykłady: Twój Ruch, Nowoczesna, Wiosna, obecnie SH). Ludzie średnio się na to nabierają i najczęściej największe przepływy elektoratu występują wtedy w obrębie obozu anty-PIS. Przy czym w momencie kryzysu danej formacji taki ruch ma głęboki sens bo zapobiega trwałemu odpływowi własnego elektoratu. Spodziewam się, że SH jest w stanie zebrać z tego tortu 2-3% reszta to będą przepływy na linii RT-SH, RB-SH wewnątrz obozu anty-PIS.

Wykop Skomentuj18
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka