11 obserwujących
51 notek
50k odsłon
893 odsłony

Opozycja ma szansę wykorzystać kryzys związany z Czajką do rebrandingu PO.

Wykop Skomentuj11

Zacznijmy od tezy, którą postawiłem ponad rok temu, jeszcze przed wyborami parlamentarnymi, że będzie realizowany scenariusz rebrandingu PO z wykorzystaniem kampanii prezydenckiej:

1. Czy PO ma jeszcze potencjał by walczyć w przyszłości o wygraną w wyborach?

Raczej nie. Bez ulicy i zagranicy KO nie może się wyraźnie przebić w kampanii z własnym przekazem do elektoratu. Straciła wiarygodność. Tusk nie pisze już politycznych tweetów żeby nie stać się twarzą porażki, Schetyna schował się za Panią Kidawą, spora część samorządowców już zorientowała się, że ten okręt tonie (np. Ferenc, Zdanowska, Zdrojewscy). Prawie połowa elektoratu PO jest zagubiona i może zostać w domach lub zagłosować na inną partię. Wynik może być gorszy niż w sondażach. Tęgie głowy już myślą jak zagospodarować ten osierocony elektorat. Oczywiście najlepszą okazją będą wybory prezydenckie i próba budowy kolejnej po UW, KLD,  PO formacji "liberalnej". Pojawiły się też głosy, że tym razem podszyte to ma być  hasłem "obywatelskość" ale czeka ich moim zdaniem trudny "obywatelski" przeciwnik o czym będzie później w notce.

[link]

Przed tegorocznymi wyborami prezydenckimi opisałem jak ten scenariusz realizowany jest w praktyce oraz jaką rolę odegrają w nim samorządy:

Chodzi mi o zmianę kodeksu wyborczego z 2018r. dotyczącego wyborów samorządowych. No bo przypomnę, że od zeszłego roku wprowadzono kadencyjność Prezydentów Miast. Po dwóch kadencjach trzeba myśleć w Łodzi, Wrocławiu, Warszawie, Krakowie itp itd o dalszej karierze politycznej. Pierwsza 5-letnia kadencja kończy się w 2023r. Zatem w 2023 roku jeśli nie będzie przedterminowych wyborów będziemy wybierać zarówno parlamentarzystów jak i Prezydentów Miast na ostatnią ich kadencję. Co bardziej ambitni samorządowcy zostaną w ten sposób sprowokowani do aktywności na arenie krajowej. Ich ambicje i niezależność od władz centralnych (poparcie PO w regionach było często wymuszane niezależnymi decyzjami startu w wyborach samorządowych i były niezależne od władz PO) powodują, że należy już dzisiaj w programie wyborczym Prezydenta okazać im należytą atencję. I ta atencja jest i będzie odpowiednio eksponowana.

Kandydat Szymon Hołownia nie startuje by wygrać w wyborach prezydenckich. Startuje by zagospodarować najmocniej rozczarowany elektorat PO i najbardziej rozczarowane środowiska samorządowe.

[link]

W kolejnej notce poruszyłem aspekt finansowy związany z zagospodarowaniem pieniędzy z subwencji PO i wniosków, które liberałowie powinni wyciągnąć z kolejnych przegrywanych wyborów:

Pierwsza lekcja liberałów wyniesiona z wyborów europejskich jest taka, że frontalny atak na tradycje chrześcijańskie w Polsce uaktywnia konserwatywny elektorat. Chcąc zatem zwiększać aktywność mimo wszystko niemałego elektoratu liberalnego w sensie światopoglądowym należy zabezpieczyć odpływ konserwatywnej światopoglądowo części elektoratu.

Druga lekcja liberałów jest taka, że przesadnie lansowana wizja załamania gospodarki i finansów publicznych poniosła klęskę i dzisiaj nie jest w stanie się obronić. Można będzie do niej wrócić jak będzie kryzys zadłużeniowy w Europie ale przecież on będzie wynikał głównie z polityki europejskich sojuszników liberałów i w dodatku to jest perspektywa kilku lat.

Zatem żeby z jednej strony utrzymywać i aktywować swój żelazny liberalny światopoglądowo elektorat należało stworzyć siłę polityczną, do której trafi zrażona część konserwatywno-umiarkowana elektoratu. Pisałem Wam o tym już w zeszłym roku. Można poczytać.


[link]

Podsumowując: analizując proces planowanego rebrandingu PO stwierdziłem, że kluczowe są trzy elementy:

Zatrzymanie odpływu umiarkowanie-konserwatywnego w sprawach światopoglądowych elektoratu poprzez projekt "Szymon Hołownia" - ten cel jest bardzo dobrze realizowany

Budowa wiarygodnej, spójnej wizji gospodarczej, która przewidzi zbliżający się kryzys zadłużeniowy Europy (moim zdaniem nastąpi za 2-3 lata). Postawiłem tezę, że odpowiedzialne za to będą środowiska związane z FOR. Zachęcam do świeżego artykułu
Andrzeja Rzońcy, który doskonale wpisuje się w postawioną tezę: [link]

Ostatnim elementem miało być scalenie środowisk samorządowych wokół kolejnych wspólnych parlamentarno-samorządowych wyborów. Tutaj moim zdaniem główną rolę miał odegrać tandem Trzaskowski-Hołownia.

Największym ryzykiem dla ostatniego elementu układanki stała się sprawa Czajki.

Szczegółowo opisałem to w tej notce [link].

"Efekty tych kontroli, śledztw będą spływały systematycznie. Ciężko dzisiaj jednoznacznie stwierdzić jakie będą ich wyniki. Ale w kontekście, który w tej notce opisałem nie dziwi mnie, że Szymon Hołownia w tej sprawie milczy a Rafał Trzaskowski odwołuje powstanie nowego ruchu. Przyczyna jest ta sama. Trzeba przeanalizować czy budowa nowego ruchu politycznego, którego jednym z filarów miał być Rafał Trzaskowski na bazie "samorządności" przyniesie efekt na jaki liczono jeszcze kilka miesięcy temu."

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka