12 obserwujących
55 notek
52k odsłony
358 odsłon

Czy PIS faktycznie rozważa rząd mniejszościowy?

Wykop Skomentuj23

Czy możliwy jest "rząd mniejszościowy"?

Tak, jest możliwy. To zależy wyłącznie od lojalności polityków całej Zjednoczonej Prawicy podczas procesu zmiany  wizerunku PISu.

Na początku przypomnę wnioski z mojej notki z maja 2020 [link], w której już wtedy pisałem, że taki ruch jest możliwy:

WNIOSKI:

Istnieje ryzyko, że ZP może nie przetrwać w obecnej strukturze do kolejnych wyborów parlamentarnych ze względu na nasilającą się walkę o wpływy po odejściu z polityki J. Kaczyńskiego.

Im szybciej J. Kaczyński i jego zaplecze porozumie się co do zmiany przywództwa w PIS tym lepiej. Nawet kosztem kryzysu politycznego i utraty samodzielnej większości w parlamencie. Przedłużające się walki o wpływy mogą na dłużej podzielić ZP.

"Nowy" PIS powinien odzyskiwać zdolności koalicyjne ze środowiskami samorządowymi  (przykład BS na Dolnym Śląsku) i PSL/Kukiz na szczeblu ogólnokrajowym (np. przy głosowaniu konkretnych projektów ustaw).

Jest duże ryzyko, że "nowy" PIS straci samodzielną większość w parlamencie ale obecnie są też duże szanse na uzyskanie poprzez zawarcie koalicji 3/5 głosów niezbędnych do odrzucenia weta prezydenta lub nawet 2/3 potrzebnych do zmiany Konstytucji.

Słabość i podzielenie środowisk liberalno-lewicowych nie będzie trwać wiecznie więc jest nad czym myśleć.

To wszystko sprawia, że mamy obecnie faktyczne przesilenie polityczne.

Dzisiaj wiemy już dużo więcej. Moim zdaniem PIS rozpoczął podobnie jak wcześniej opozycja proces rebrandingu politycznego. Tak jak pisałem w ostatniej notce [link] proces ten ma na celu zmianę obrazu i składu kierownictwa rządzącej partii (umownie zwanej prawicą):

Prawica przeprowadzi zielony innowacyjny rebranding. Włącznie ze zmianą pokoleniową we władzach partii.

Po co to wszystko?

Na podstawie obserwacji życia politycznego, społecznego i gospodarczego w Polsce i na świecie uważam, że jest to  przemyślana strategia polityczna z perspektywą na co najmniej dwie kadencje, odpowiadająca na zmiany, które rozpoczęły się na opozycji [link] i obliczona na możliwość zmiany Konstytucji RP [link].

Dlaczego PIS chce odebrać lewicy monopol na ekologię?

1. Ponieważ po serii ostatnich wyborów partie mają kompletne dane dotyczące  zmian preferencji wyborczych, które nastąpiły w okresie ostatnich lat.

Już w notce komentującej zeszłoroczne wybory parlamentarne [link] zauważyłem, że:

Zaskakujące wyniki jeśli chodzi o tych co nie głosowali w 2015r. Na zwiększonej frekwencji w tym roku zyskała głownie Koalicja Obywatelska. Nie głosujący w 2015r. głosowali tak: KO: 27%, PIS 23%, Lewica 22%, Konfederacja 15%, PSL 11% Inni 2%. To główna obok przepływu elektoratu PIS do PSL przyczyna nie przekroczenia przez PIS bariery 50% głosów. Nowi wyborcy ewidentnie nie chcieli by PIS rządził samodzielnie.

Namiastkę tego w jaki sposób partie polityczne mogą wykorzystywać krosowe dane z sondaży exit poll w powiązaniu ze znajomością struktury demograficznej wyborców opisałem w tej notce [link]. Polecam również ciekawą dyskusję pod tą notką.

Oczywiście sztaby wyborcze dysponują dużo dokładniejszymi wynikami badań z precyzyjnymi krosami w matrycach wiek, płeć, aktywność zawodowa, miejsce zamieszkania. Ja dokonałem tylko mocno pobieżnej analizy możliwych preferencji wyborczych w funkcji czasu wskazując na zmiany transferów między-pokoleniowych, które zależą nie tylko od wieku ale również od płci.

Z analizy wynika jedna ciekawa rzecz. Przez najbliższe dziesięć lat obok "emerytów" największą grupą wyborczą będzie pokolenie dzisiejszych 40-latków. Umownie nazywani "Perennialsi" odegrają nie tylko w Polsce ale i krajach Europy Środkowo Wschodniej dużą rolę w najbliższych latach ze względu na specyficzny czas w którym wchodzili na rynek pracy. 

Perennialsi to współcześni 40-latkowie, którzy w świat biznesu weszli koło 2000 roku – byli świadkami zmian, wejścia Polski do Unii Europejskiej, otworzenia się kraju na zagraniczną gospodarkę, rozwoju biznesu, a także wdrażania nowoczesnych technologii. Te wszystkie wydarzenia znacząco wpłynęły na ich postrzeganie świata. Zobaczyli, że warto być dobrze wykształconym, znać języki obce, być otwartym na ludzi, oraz że życie nie kończy się po czterdziestce. Również młodzi ludzie mocno wpływają na ich zachowania – starają się ubierać młodo, uczyć „modnych słów”, być obecnym w social mediach. Teraz ich aktywne podejście do zdobywania wiedzy i doświadczenia jest cenną wartością na rynku pracy.

Wpływ "pamięci pokoleniowej" na cykl gospodarczy to ostatnia "szczegółowa" notka, która mi została do napisania odnośnie cyklów Kondratiewa. Piekielnie ważna sprawa  nie tylko dla preferencji wyborczych ale dla gospodarki i polityki. To właśnie Perennialsi przejmują obecnie władzę w świecie biznesu i polityki. Ich doświadczenia życiowe będą miały wpływ na kluczowe decyzje w gospodarce i relacjach między-narodowych.

2. PIS chce też złamać monopol lewicy na ekologię bo będzie miał na to środki z UE. 

O tym z kolei pisałem w tej notce [link]. 

Różnica polega na terminach i zasadach wydawania tych pieniędzy.
70% środków z Funduszu Odbudowy ma być wydana szybko w latach 2021-2022. Pozostałe 30% w 2023r w zależności od efektywności wykorzystania pierwszej transzy i skali zapaści gospodarki danego kraju po pandemii.
Zasady nie są jeszcze do końca znane ale wiadomo, że chodzi o zielone inwestycje oraz przedsięwzięcia rozwijające cyfrową i innowacyjną gospodarkę czyli wpisujące się w Program Rozwoju Morawieckiego.

WNIOSKI

Uważam, że w kierownictwie PIS zapadły decyzje o zmianie kursu na najbliższą dekadę w kierunku zieleni. Zmiana ma czysto strategiczny charakter wynikający ze zmiany preferencji wyborczych w Polsce oraz ogromnych środków, które na ten cel przeznaczy w najbliższym czasie UE. Zmiany preferencji wyborczych Polaków wynikają ze zwiększającego się udziału wśród wyborców pokolenia Perennialsów. Dostrzegli to stratedzy polityczni opozycji planując proces rebrandingu PO, którego trzonem miał być ekologicznno-samorządowy tandem Hołownia-Trzaskowski o czym pisałem w moich poprzednich notkach [link]. Myślę, że rozwojowa sprawa Czajki mogła mieć wpływ na decyzje kierownictwa PISu o przyjęciu tego kursu na zieleń właśnie teraz. Pisałem o tym w tej notce [link]. Sprawa Czajki mocno pokrzyżowała plany opozycji a sprawa ciągle jest rozwojowa. Ustawa futrzarska to swoisty test na lojalność. Czyli w skrócie kto ze Zjednoczonej Prawicy tym zielonym kursem chce płynąć a kto wyleci za burtę. Żartów nie ma bo to plan na jakieś dwie kadencje.

Wykop Skomentuj23
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka