12 obserwujących
55 notek
52k odsłony
2707 odsłon

Stratedzy PISu w końcu przejrzeli na oczy.

Wykop Skomentuj89

Od ponad roku poświęciłem już sporo notek na temat procesu zmian, które przewidywałem w obozie liberalnej opozycji. Wszystkim, którzy drwili z inicjatywy Szymona Hołowni postaram się w tej notce uświadomić, że ostatnie ruchy w PIS są odpowiedzią na bardzo dobrą strategię, którą realizuje obóz liberalny. Bez tej odpowiedzi PIS przegrywałby wybory za wyborami przez najbliższe 10 lat.

Nie będę linkował do poprzednich notek tylko postaram się zrobić zwięzłe podsumowanie. Żeby zrozumieć czekające nas zmiany trzeba zacząć od przypomnienia struktury demograficznej Polaków.

image

Zaznaczyłem na tym rysunku procentowy udział poszczególnych grup wiekowych z uwzględnieniem płci na udział w ogółu elektoratu. Okienko drugie obejmuje pokolenie drugiej fali powojennego wyżu demograficznego (dzieci wyżu powojennego). Uwzględniając niż demograficzny wchodzący na rynek wyborczy (10-20 lat) oraz pierwszą falę wyżu powojennego, która będzie odchodzić z rynku wyborczego (60-70 lat) widzimy, że to właśnie pokolenie 40-latków będzie najbardziej ważyć na decyzjach wyborczych Polaków w perspektywie najbliższych 10 lat.

W Polsce nie jest to zwyczajne pokolenie. Po pierwsze są to ludzie, którzy wchodzili na rynek pracy w momencie kiedy wchodziliśmy do UE a kraj i gospodarka otworzyły się na świat. To ludzie, którzy wchodzili na rynek pracy w momencie kiedy wdrażana była pierwsza fala nowoczesnych technologii informatycznych. To ludzie, którzy więcej czasu spędzają w mediach społecznościowych niż ich dzieci i z tych mediów czerpią informacje o świecie. To ludzie, którzy w dużej mierze identyfikują się z umiarkowanymi ruchami ekologicznymi i zmianami mającymi na celu poprawić jakość środowiska. To w końcu ludzie, którzy są płatnikami transferów społecznych a nie beneficjentami. Czyli to oni głównie płacą największe podatki, wspierają finansowo rodziców i dzieci a w znikomym stopniu są beneficjentami tych transferów od państwa (emerytura, zasiłki) i rodziny (pomoc dzieci, rodziców). Poniżej wykres, który to obrazuje z podziałem na mężczyzn i kobiety.

image


image

Co to wszystko oznacza dla PIS? Ano to, że efekt transferów społecznych, które motywują wyborczo emerytów - na tę grupę wiekową (szczególnie mężczyzn) nie będzie już działał. Tradycyjne wartości, które są wyborczym motorem napędowym głównie ludzi starszych też dla tej grupy nie będzie najważniejszym z kryteriów. Te dwa elementy będą działać dopiero wtedy jak wyż 40 latków będzie wchodził w etap późnej dorosłości czyli kiedy będą wchodzić w przedział wiekowy 50+ a więc za 10 lat. Otwartość na świat poprzez podróże zagraniczne i portale społecznościowe sprawia również, że ludzie tego pokolenia nie są zwolennikami monopolu władzy i kto by nie rządził będą szukać jakiegoś "balansu" i "równowagi"

Zrozumieli to liberałowie. Zerknijcie na stronę https://polska2050.pl/. Cały ruch polityczny wokół Szymona Hołowni bazuje na takiej właśnie diagnozie, którą postawiłem zanim jeszcze Hołownia wszedł do polityki.

PIS potrzebował do tego trzech kolejnych wyborów w latach 2019-2020 żeby to zrozumieć. Zdali sobie sprawę, że to właśnie za sprawą 40-latków Andrzej Duda mógł te wybory przegrać gdyby tylko PO w tych wyborach nie przedłożyło interesu własnej partii nad możliwością poparcia kandydata, który by z Andrzejem Dudą wygrał.

imageS


Dla każdej strategii przeciwnika  politycznego trzeba mieć gotowy własny plan i przede wszystkim trzeba wybrać dobry sposób i moment żeby go zrealizować. Dzisiaj moment na taki ruch jest moim zdaniem wyjątkowo dobry z trzech powodów:

1. W najbliższych dwóch latach będą duże pieniądze z UE na programy innowacyjne i ekologiczne (finanse to podstawa realnej polityki)

2. Awaria Czajki jest rozwojowa i uderza w dwa z trzech filarów nowego ruchu Hołowni (ekologia, samorządność)

3. W obydwu scenariuszach czyli przedwczesnych wyborach lub porozumienia ZP w sprawie zmiany akcentów i nowej strategii politycznej PIS ma realne szanse na kontynuację rządzenia.

Przedwczesne wybory w momencie sprawy Czajki i rozbicia opozycji daje jeszcze ciągle duże szanse PISowi na utrzymanie władzy.

Porozumienie ZP w sprawie zmiany strategii i akcentów daje natomiast PISowi trzy lata przed kolejnymi wyborami na wykorzystanie środków UE na te cele dla potwierdzenia skuteczności w realizacji planów politycznych.

Osobna sprawa czy sposób realizacji tego planu, który wybrał PIS jest odpowiedni. Wg mnie wynikał on z faktu, że proponowane zmiany napotkały opór wśród koalicjantów ZP (Solidarna Polska). Ewentualnie przy okazji tych zmian koalicjanci ZP zażądali zbyt wysokiej ceny politycznej (Porozumienie). Tak chodzi o stanowiska w ministerstwach i spółkach Skarbu Państwa.

Ale te zmiany są nieuniknione jeżeli PIS myśli o wygraniu kolejnych wyborów. Nie ma wyjścia i musi grać twardo.

Dla chętnych parę notek na opisywany temat:

https://www.salon24.pl/u/jakodi/1045535,prezydencka-trampolina-liberalow

https://www.salon24.pl/u/jakodi/1065728,wplyw-transferow-miedzypokoleniowych-na-preferencje-wyborcze

https://www.salon24.pl/u/jakodi/1065121,czy-porozumienie-ze-szczytu-ue-da-trzecia-kadencje-pis

https://www.salon24.pl/u/jakodi/1074512,dlaczego-szymon-holownia-milczy-w-sprawie-czajki

https://www.salon24.pl/u/jakodi/1077543,czy-pis-faktycznie-rozwaza-rzad-mniejszosciowy

 

   

Wykop Skomentuj89
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka