Jakub P. Cygan Jakub P. Cygan
42
BLOG

Miedzy Scyllą, a Halembą

Jakub P. Cygan Jakub P. Cygan Polityka Obserwuj notkę 1
Starałem się jak mogłem. Ile mi sił starczyło. Zapierałem się rękami i nogami, aby tylko nie popaść w wir owczego pędu lamentującego nad tragedią. W dobrym tonie stało się wylewanie swojego bólu na zewnątrz, tak aby jak największa rzesza ludzi była tego świadkami. Niczym biblijni „obłudnicy”. „Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą” (Mt 6,16). Kto choć na chwile włączy telewizor, nastawi jakąkolwiek stację radiowa lub nabędzie aktualne wydanie prasy (nie tylko bulwarowej) jest skłonny ulec wrażeniu, że oto cały naród zamarł i nie jest w stanie otrząsnąć się z rozmiaru nieszczęścia jakie go spotkało. Rzeczywistość jest diametralnie różna. Oto wystarczy wyjść na ulice aby spostrzec, ze sobotni poranek nie różni się niczym od tegoż poranku tydzień temu, dwa tygodnie itd. Ludzie po prostu zachowują się normalnie. Jednak mimo tego media wciąż tłoczą do głów „żałobę narodową” i robią to konsekwentnie i niemalże bez wyjątku. Telewizje zmieniają swoje loga na wcześniej już przygotowane biało-czarne odpowiedniki, a prasa robi to samo ze swoimi winietami. Nie było wiec dla mnie zaskoczeniem, gdy po wejściu na stroną mojego banku w celu sprawdzenia bilansu oczom moim ukazało się ponure, bezbarwne logo. Jak jeden mąż wszystko stało się dwukolorowe i wieje posępnością. Dawniej mawiało się ze opinie ulicy najlepiej usłyszeć u golibrody. Widać nie tak wiele się zmieniło, bo i dzisiaj tego i owego można się tam dowiedzieć. Moją wizyta tam przekonała mnie ze (powiedzmy to górnolotnie) „społeczeństwo” widzi obłudę i nieczyste intencje wieszczów narodowego smutku. W rozmowach słychać wyraźne powątpiewanie w prawdziwe cele zbiórek oraz paradowania w strojach pątniczych. Jednak mało kto odważy się powiedzieć wprost to co uważa. Będąc otoczonym zewsząd przez nakazy smutku niewielu jest takich, którzy powiedzą, że tragedia dzieją się prawie codziennie, a górnicy są zawodem jak każdy inny i należy im się szacunek ale taki sam jak pozostałym (ni mniejszy ni większy). I tu Internet okazał się ostoją niezależnego myślenia. Tu nieskrępowani otoczeniem ludzie wypowiadają się o tym jak sami widzą śląską tragedię i zamieszanie wokół niej. Pozwalają sobie na, karane niemalże ostracyzmem w realnym świecie, uwagi, że w przypadku śmierci kierowcy, rybaka, policjanta władze nie kwapią się z równie szczodrym szastaniem groszem. Niektórzy ośmielają się zauważyć, że to lobby górnicze rękami i nogami broni nierentownych kopalni zgodnie z zasadą że można jednym kazać kopać dół a drugim kazać go zasypać, bo przecież jest to „społecznie pożyteczne” poprzez dawanie zatrudnienia. Głosiciele takich poglądów w „realu” byli by z miejsca zaklasyfikowani jako owładnięci znieczulicą egoiści myślący tylko o swoich partykularnych interesach. Tak wiec zmuszeni zostają lawirować miedzy Scyllą swoich niepoprawnych politycznie opinii, a Charybdą owczego pędu i dwumyślenia.

Studiuję. O ile czas, a przede wszystkim chęci mi pozwalają to piszę. "Ciężko się żyje o suchym chlebie, za to nikt grobów nam nie rozgrzebie..." "Lecz większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudził nie wierzy w przebudzenie..."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka