Jakub P. Cygan Jakub P. Cygan
37
BLOG

O prawie do złego wyboru

Jakub P. Cygan Jakub P. Cygan Polityka Obserwuj notkę 0

Jeśli zapytać statystycznego Kowalskiego jakie jest główne zadanie państwa jaką usłyszymy odpowiedz? Prawdopodobnie jedną z parafraz stwierdzenia, że powinno dbać o obywatela. Jest to swego rodzaju zdanie-zaklęcie pod którym każdy może rozumieć co innego. Inny sens będzie to miało dla gospodarczego liberała, a inne dla uczestnika pochodu pierwszomajowego.

Zatem w jaki sposób ową „dbałość” rozumie państwo polskie? Otóż jako troskę o to by nieświadomy obywatel nie zrobił sobie krzywdy poprzez dokonanie błędnego wyboru. Sposób na to jest prosty, choć ciężej już z wykonaniem (wszakże krnąbrny Kowalski nie może zaakceptować, że to „ktoś wyżej wie lepiej co dla niego dobre). Są nim różnorakie zakazy zabraniające działań, które mogłyby wyrządzić krzywdę niepomnemu konsekwencji obywatelowi.

 

Oto dzisiejsze „Wiadomości” dostarczają przykładu. Tematem „newsa” była wojną jaką wypowiedział sołtys pewnej wsi lokalnemu sklepowi spożywczemu, a raczej jego pracownicy ordynarnie sprzedającej towary akcyzowe na kredyt. Powiadomiona o tym niecnym procederze policja zdobywszy nakaz rewizji zabezpieczyła dowód przestępstwa (w tym wypadku określenie „narzędzie zbrodni” wydaje się właściwsze) w postaci zeszytu. Po skrupulatnym zabezpieczeniu dowodu ekspedientka dowiedziała się, że grozi jej wysoka kara oraz utrata koncesji, gdyż złamała ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Wykorzystała ona bowiem łatwowierność okolicznych chłopów, żerowała na nich i upijała (niczym szlachta w komunistycznej propagandzie).

 

Przypadek ten pokazuje, że kiedy istnieje obopólna zgoda co do transakcji nie może ona dojść do skutku. Sprzeciwia się temu państwo (uosabiane przez ustawodawcę), które dbając o obywatela broni go przed podejmowaniem złych decyzji. Kowalski powinien być wdzięczny, iż zabroniono mu działać. A skoro zabroniono oznacza to, że pewnie jego wybór byłby dla niego zły. Powinien być szczęśliwy może jest wolnym człowiekiem, wolnym dopóki podejmuje właściwe decyzje. Dzięki temu ma i wolność i pewność podejmowania samych właściwych decyzji.

 

Na zakończenie chcę potępić ekspedientkę, która wbrew prawu chciała wykorzystać nieświadomych mieszkańców wsi. Niech teraz w całej Polsce kupowanie „na kreskę” stanie się w końcu moralnie naganne i powszechnie napiętnowane. Chcę również przekazać wyrazy uznanie dla służb porządkowych i zasugerować by sprawdziły czy winowajczyni w momencie sprzedaży 0,5 litra „na zeszyt” posiadała państwową koncesję na udzielanie kredytów. To powinno znacząco zwiększyć pewny już wyrok.

Studiuję. O ile czas, a przede wszystkim chęci mi pozwalają to piszę. "Ciężko się żyje o suchym chlebie, za to nikt grobów nam nie rozgrzebie..." "Lecz większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudził nie wierzy w przebudzenie..."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka