Jakub P. Cygan Jakub P. Cygan
70
BLOG

"Nadinterpretacje do Kwadrata" czyli polityczno-prawna polemika

Jakub P. Cygan Jakub P. Cygan Polityka Obserwuj notkę 4

Ciekawą wizję wypadków przedstawia bloger Kwadrat. Co prawda z częścią argumentów wypada się zgodzić. Sam zresztą pisałem podobną interpretację przepisów kilka dni temu. Mimo to z prognozowanym w w/w bloku rozwojem wypadków po 3 grudnia po prostu nie sposób sie zgodzić.

Primo. Przyczyny prawne.

Jak Zauważa Kwadrat  art. 154 ust. 3 Konstytucji nakłada na Prezydenta obowiązek powołania wybranej przez Sejm w tzw. 2 kroku Rady Ministrów. Nie podanie terminu na dokonanie tej czynności nie oznacza bynajmniej, że głowa państwa może ją odwlekać w nieskończoność. Prezydent musi to zrobić "bez zbędnej zwłoki", co nijak sie ma do 2 miesięcy między początkiem grudnia a końcem stycznia (termin wysłania budżetu do podpisu). Jako podobny przykład można przywołać sąsiedni artykuł 155 ust. 2.

W razie nieudzielenia Radzie Ministrów wotum zaufania w trybie określonym w ust. 1 (3 krok) , Prezydent Rzeczypospolitej skraca kadencję Sejmu i zarządza wybory.

Stosując wspomnianą wyżej argumentację Kwadrata oznaczało by to, że tak naprawdę prezydent nie skraca kadencji (jeśli nie chce), gdyż tak przesuwa ją w czasie iż mija 4-letnia kadencja. Jednak w powszechnej opinii konstytucjonalistów tak nie jest.

Ponadto należy przypomnieć, że wszelkie próby falandyzacji art. 154 mogą zostać ocenione przez Trybunał Stanu. Ciało to składające się z 19 członków z czego 18 jest wybieranych przez Sejm władne jest orzec delikt konstytucyjny o wiadomych konsekwencjach dla głowy państwa. Tu jednak dodam, gwoli uczciwości, że wedle moich obliczeń do postawienia Prezydenta w stan oskarżenia brakuje 21 głosów.  Nie mniej jednak ryzyko jest ogromne a gra nie warta świeczki.

 

Secundo. Przyczyny polityczne.

Działania na granicy konstytucji polegające na odwlekaniu w czasie powołania rządu Tuska wiązały by sie z ogromną stratą kapitału politycznego. Osobiście stwierdzić mogę, że wiele osób które poparły PiS w ostatnich wyborach w niechęcią patrzy na takie zabiegi (nawet gdyby w ich oczach nie były złamaniem Konstytucji). Trzeba ponadto zauważyć, że działania te nie prowadzą do żadnego politycznego celu. Znając pragmatyzm braci Kaczyńskich należy wątpić czy w ogóle biorą pod uwagę tak kosztowne środki. W tym kontekście potwierdzeniem mogę być wypowiedzi  powyborcze, iż Prezydent i Premier szanują wynik wyborów.

 

Mam nadzieję, że powyższa argumentacją przekonałem, że zarówno z punktu widzenia prawnego, politycznego jak i pragmatycznego scenariusz rządu w stanie dymisji do końca stycznia zaliczyć można do gatunku science-fiction.

 

 

 

 

 

PS. Pochwale się w tym miejscu moim osobistym jubileuszem. Otóż 3 XI 2006, czyli równo rok temu napisałem pierwszy post na salonie24. W zaistniałem sytuacji sam sobie życzę "sto lat".   

Studiuję. O ile czas, a przede wszystkim chęci mi pozwalają to piszę. "Ciężko się żyje o suchym chlebie, za to nikt grobów nam nie rozgrzebie..." "Lecz większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudził nie wierzy w przebudzenie..."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka