41 obserwujących
2138 notek
1168k odsłon
  97   0

W kinach rumuński kryminał ''La Gomera''. Sympatyczne kino artystyczne z happy endem

Jan Bodakowski
W kinach rumuński kryminał ''La Gomera''. Sympatyczne kino artystyczne z happy endem

Na ekranach kin w całej Polsce, w tym i w warszawskim kinie Kinoteka w Pałacu Kultury widzowie mają okazję obejrzeć rumuński kryminał „La Gomera”. Sympatyczne spokojne kryminalne kino artystyczne z happy endem.

Dystrybutor filmu twierdzi, że jest to komedia kryminalna, która „bawi absurdalnym humorem” i „stale zmieniająca gatunkowe przebrania”. Odnoszę wrażenie, że oglądaliśmy zupełnie inne filmy. Moim zdaniem rumuński kryminał ''La Gomera'' to sympatyczne kino artystyczne z happy endem odwołujące się do klasycznego realistycznego czarnego kryminału, z licznymi retrospekcjami, rozbudowanym portretem psychologicznym głównego bohatera, którego trudno stawiać dzieciom za wzór – w którym absurdalnego humoru nie ma. Rumuński kryminał jest sprawnie nakręcony i ogląda się go przyjemnie – zapewnia on rozrywkę i status kinomana mającego kontakt z kinem artystycznym, europejskim, takim z ambicjami, a nie tylko z hollywoodzką papką.

Akcja filmu rozgrywa się jednej z Wysp Kanaryjskiej (tytułowej Gomerze) i Bukaresztu, Bohaterem jest współpracujący z kryminalistami rumuński policjant, który śledzony przez innych policjantów podejrzewających go o współpracę z kryminalistami, jest szkolony przez mafię w tym i piękną kryminalistkę.

Scenarzystą i reżyserem filmu jest Corneliu Porumboiu. Odtwórcami głównych ról w obrazie są: Vlad Ivanov, Catrinel Marlon, Rodica Lazar. Miłośnicy kryminałów znajdą w filmie klasyczne motywy: nieszczęśliwego gliny (który nietypowo ma doskonałe relacje ze swoją wierzącą uczciwą matką, która bardzo jest rozczarowana postępowaniem swojego syna), femme fatale (w której introwertyczny przekupny gliniarz, zgodnie z regułami gatunku, się zakochał), sadystycznych kryminalistów, brutalnych zbrodni, międzynarodowej mafii, przekupnych policjantów, intryg, spisków, i drugiego dna wydarzeń,

Reżyser za pomocą retrospekcji umiejętnie ukazuje, krok po kroku, widzom kulisy historii. Obraz jest bardzo europejski i wysmakowany — genialnie uświadamiając polskim widzom, że niedoceniana przez nas Rumunia jest krajem na wskroś europejskim.

Lewica może mieć pretensje do twórcy, bo w obrazie nie ma gejów, kolorowych, urzędnicy państwa (policjanci) są nieuczciwy, a wyjątkowo paskudną osobą jest atrakcyjna przebojowa przełożona policjanta (co całkowicie sprzeczne jest z feministyczną narracją). Rumuński kryminał ''La Gomera'' pokazuje, że film kryminalny może bez efektów specjalnych spokojnie opowiadać w sposób zajmujący historie.

Jan Bodakowski
image



Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale