99 obserwujących
24 notki
124k odsłony
377 odsłon

Na dzień żołnierza i działacza podziemia niepodległościowego

Wykop Skomentuj14

Data 1 marca ma bardzo dobre uzasadnienie historyczne – tego dnia w 1951 roku komuniści, rękami swoich podwykonawców z plutonu egzekucyjnego,  zamordowali w Warszawie w więzieniu mokotowskim siedmiu członków, ostatniego, IV Zarządu Zrzeszenia WiN. Na czele Zarządu stał Łukasz Ciepliński, postać niezwykła, której legenda do dziś jest podtrzymywana w pamięci mieszkańców Rzeszowszczyzny. Także IPN o nim pamiętał, wydając specjalny album. Znalazły się w nim m.in. jego ostatnie listy-grypsy przesłane najbliższym, w których dominowały słowa miłości do Boga, Ojczyzny i najbliższych. Pozostał człowiekiem wolnym…

W zeszłym roku środowiska kombatanckie wystąpiły do parlamentu z inicjatywą – popartą deklaratywnie przez PiS i PO – o ustanowienie w Polsce dnia Żołnierzy Antykomunistycznego Podziemiaz lat 1944 – 1956. Do listy tysięcy żołnierzy formacji zbrojnych, od ogólnopolskich po regionalne (od Zrzeszenia WiN, przez NZW, NSZ, aż po KWP czy „Wartę” i VI Brygadę Wileńską) należy dopisać kolejne setki, tysiące działaczy politycznego podziemia od socjalistów i piłsudczyków (z Wacławem Lipińskim, czy Henrykiem Józewskim na czele), po członków ZG Stronnictwa Narodowego (Włodzimierz Marszewski i Leon Dziubecki), czy też Organizacji Polskiej (Bolesław Sobociński, Kazimierz Gluziński). Wśród konspiratorów byli także emisariusze, z narażeniem życia przekraczający granicę „żelaznej kurtyny”, reprezentujący polskie formacje wojskowe i polityczne oraz rząd RP, rezydujące na wychodźstwie (Jan Kaim, Wacław Felczak, Jerzy Kozarzewski i wielu innych). Lista podziemia niepodległościowego jest jeszcze dłuższa. Należy do niej dopisać  działaczy młodzieżowego podziemia, od Henryka Bąka poczynając – twórcy Polskiej Szturmówki Chłopskiej, kontynuującej w podziemiu program PSL Stanisława Mikołajczyka, przeciwstawiającej się przymusowej kolektywizacji, po podziemie harcerskie, szczególnie aktywne od 1950 r., gdy komuniści zniszczyli ZHP, zmuszając drużyny do wstępowania do OH-ZMP. W sumie, jak obliczają historycy, przez różnego typu organizacje zbrojne, polityczne, młodzieżowe i samokształceniowe, przeszło w latach 1944 – 1956 blisko 200 tysięcy Polaków.

Tylko nieliczni spośród wymienionych i niewymienionych ocaleli, uciekając przed UB na Zachód, czy konspirując swój życiorys i osiedlając się na ziemiach zachodnich i północnych; większość – prędzej czy później – znalazła się w więzieniu stalinowskim, zginęła w walce, bądź z wyroku sądów ( te ostatnie skazały na karę śmierci z przyczyn politycznych ponad 8 tys. osób, z czego wyroki wykonano wobec ok. 4,5 tysiąca; w większości na najwyższy wymiar kary skazywały Wojskowe Sądy Rejonowe działające w latach 1946 – 1955). Najmłodsi z kolei znaleźli się m.in. w obozach w Jaworznie (chłopcy), czy w Bojanowie (dziewczęta). Mężczyźni z kolei karę pozbawienia wolności odsiadywali we Wronkach, czy w Rawiczu, kobiety w Inowrocławiu, czy w Fordonie. Inni w licznych obozach pracy, w kopalniach, w kamieniołomach. Bez nadziei na powrót do normalności. Bo nawet na wolności od 1956 r., świat nie był normalny. Zgotował im samotność i ból po upadku powstania warszawskiego, konferencję jałtańską, proces 16-tu i kłamstwo o Armii Krajowej oraz o polskich aspiracjach niepodległościowych, zgotował im biedę i zepchnięcie na totalny margines podbitego przez komunistów narodu. Dopiero w wolnej i niepodległej Polsce możemy wyrównać rachunki krzywd. Bohaterów wydobyć z niepamięci, zdrajców i morderców napiętnować. Wybić z bezrefleksyjnej szarości twarde kolory: biały i czarny.

Jest zatem obowiązkiem parlamentu, sejmu i senatu, by ustanowił dzień pamięci o żołnierzach i działaczach politycznych polskiego podziemia niepodległościowego lat 1944 – 1956.

Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura