99 obserwujących
24 notki
124k odsłony
5532 odsłony

Kościół w polityce

Wykop Skomentuj56

 

Pani Monika Olejnik zapytała się dziś w porannej audycji „Radia Zet” Tomasza Poręby, czy to ładnie, że jeden z proboszczów bodaj z Podhala wywiesza plakaty kandydata do parlamentu RP, z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Sugeruje także odpowiedź: że to hańba, bo przecież Kościół nie powinien mieszać się do polityki. Pani Olejnik odpowiedzi udzielili już wprawdzie biskupi, ale powtórzę i rozwinę – mam nadzieję – ich myśl. Otóż, Kościół katolicki w Polsce nie zamierza być wielkim nieobecnym. Wręcz odwrotnie, jak piszą biskupi w ostatnim komunikacie z 26 sierpnia 2011 r.: „Duszpasterze, biskupi i kapłani, a zwłaszcza katolicy świeccy mają prawo, a nawet obowiązek uczestniczenia w życiu społecznym i politycznym, gdyż są częścią tego społeczeństwa”.Mają obowiązek, proszę Pani. Wynika to jednoznacznie z nauki społecznej Kościoła, o czym można poczytać w różnych dokumentach począwszy od encykliki „Rerum Novarum” z 1891 r. papieża Leona XIII.
To uczestnictwo wskazane przez biskupów polega między innymi na dawaniu świadectwa przez kapłanów o ludziach-kandydatach do parlamentu, którzy swym dotychczasowym życiem, dokonaniami i poglądami, dają nadzieję (i nic więcej), iż katolicy nie będą się ich wstydzić, gdy oddadzą 9 października swój głos – właśnie na nich. To niewątpliwie duża odpowiedzialność, tak dla kapłana, jak i dla wspieranego przez niego świeckiego katolika. Proboszczowie znają swoich wiernych, znają też kandydatów do parlamentu. Trudno by popierali satanistów lub te partie, które zezwalają na oddanie przestrzeni publicznej sługom szatana (jak obecne kierownictwa TVP). Trudno by kapłani kierowali swój pozytywny głos w stronę środowisk i osób, które nie zamierzają bronić praw ludzi wierzących do życia w przestrzeni moralnej (w tym prawnej) sprzyjającej ich systemowi wartości.
Nie ma obowiązku byśmy jako Polacy byli  katolikami; natomiast katolicy mają obowiązek – tak w życiu prywatnym jak i publicznym – służyć swej wspólnocie: Kościołowi. Kościół to my, kierowani przez naszych duszpasterzy! Nie ma powodu byśmy ich zwalniani z obowiązku służenia nam i udzielania wskazówek, w tym dotyczących poglądów ludzi – kandydatów do parlamentu.
 
Wykop Skomentuj56
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale