Jan Biel Jan Biel
223
BLOG

Przebicie (nie)elektryczne

Jan Biel Jan Biel Polityka Obserwuj notkę 0

We wczorajszej audycji porannej w radiu TOK FM red. Żakowski rzucił w dyskusji na temat pani Radziejowskiej ciekawą rzecz, która pewnie umknęła wielu słuchaczom. Nie jest to dokładny cytat, ale myślę, że oddaje sens "Radziejowska, zorganizowała ciekawą konferencję, na której nawet byłem, ale jakoś nie potrafi się przebić z dobrymi pomysłami do opinii publicznej."

Myślę że Pan Żakowski być może nieświadomie dotknął jednego z największych kłopotów w mediach. Ten problem zdefiniowałbym następująco: "Robisz swoje? Realizujesz zaplanowane działania? Jesteś urzędnikiem? To masz pecha - to nie prąd - się nie przebijesz. Chcesz zaistnieć walnij coś o gejach; o tym, że kobieta ma siedzieć przy garach; ogłoś że Wałęsa sikał do chrzcielnicy; albo coś jeszcze bardziej odjechanego wtedy się tobą zajmą - oj zajmą się tak, że będzie bolało."

Kto wie o tym, że dziś na "Poznańskiej Skałce" (w krypcie kościoła św. Wojciecha) symbolicznie pochowano Floriana Marciniaka pierwszego Naczelnika Szarych Szeregów? Że wczoraj w Warszawie odbył się wykład prof. Jerzego Eislera  „Relacje polsko-żydowskie przed i po 1989 roku” , albo że na Dolnym Śląsku odbywa się przygotowywana przez wrocławski IPN konferencja edukacyjna dla nauczycieli „Miejsca pamięci w nauczaniu historii” z udziałem kombatantów? Po co o tym informować?

Bywa gorzej. Jakiś czas temu w jednej z rozgłośni radiowych prezentowano grę wydaną przez IPN, "Awans. Zostań Marszałkiem Polski", której pomysłodawcą był Paweł Madaj. Grę zachwalał jeden z organizatorów targów książki (o ile dobrze pamiętam). Zgadnijcie Państwo, jakiej informacji zbrakło? Zgadliście – zabrakło informacji o nazwisku autora i instytucji, która wydała grę. Dodam, że grę rozsyłaną za darmo do szkół i rozdawaną „gratisowo” uczestnikom zajęć.

O ignorancji dziennikarzy już pisałem, ale może ktoś ma pomysł jak zmusić do pisania o oczywistych skojarzeniach: nie wiem jak, czytelnicy, ale gdy dowiedziałem się o aresztowaniu Marka P., pełnomocnika wielu instytucji kościelnych w Komisji Majątkowej Państwo – Kościół, a jednocześnie byłego funkcjonariusza SB, to pierwsze pytanie, jakie sobie zadałem brzmiało: „Na kogo ten gość ma teczki?” Dlaczego dziennikarze nie zadają takich pytań? Dlaczego mam wrażenie, że wypowiedzi ks. Isakowicza – Zaleskiego zostały zmanipulowanie? (choć, nie mam na to, żadnych dowodów). Strasznie dużo pytań.

Dyskusja o agendzie (takie modne ostatnio słowo), to istna orka na ugorze. Nie wiem jak można się przebić do mediów z prostymi, ale ważnymi sprawami. Znam paru elektryków, ale chyba nie o takie przebicie chodziło.

Jan Biel
O mnie Jan Biel

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka