Jak to dobrze, że zaczęły się Sommerferien! Nasze kochane dzieci wyjechały sobie na wakacje, nad morze, nad jeziora, w góry, do lasu. Może nie wszystkie wyjechały, ale to wina ich rodziców, że się nie zatroszczyli o odpoczynek swoich dzieci. Praca leży na polu w Rzeszy i czeka, a ci, że pieniędzy nie ma. Polnische wirtschaft!
Jedźcie, jedźcie na wakacje. Jeszcze czas. Po wakacjach wyjazdy kaput! Schluss! Koniec! Nasza edukationministerine, nasza frau Libauer, czy tam vizeministerin, zaprowadzi nareszcie porządek. Koniec wyjeżdżać zamiast do szkoły! Ja! A jak nie to polizei, na lotnisku, i schluss. Zresztą na jakim lotnisku? Nicht CPK, nicht lotnisko. A w Berlin lotnisko gut, ale i polizei gut. Co ja mówię gut, fein! Fein polizei! A polizei zurück do szkoły zawiezie, jak biednego imigranta z Somalii. No i gut.
A w szkolę dzieci będą uczyć się. Czytać, pisać, rachować. Troszkę o historii europeische zivilisation, deutsche kultur, troszkę o kampf, troszkę kulturkampf. Wszystkiego po troszku. I troszkę niemiecki, ale też nie za dużo: ja, nein... No nie, nein to nie. A jeszcze troszkę toleranz, multi-kulti i tam inne schwance.
A potem do Rzeszy... Na roboty. Heil!


Komentarze
Pokaż komentarze (6)