Doczas Doczas
30
BLOG

Moskwa po śmierci Prezydenta

Doczas Doczas Polityka Obserwuj notkę 1

Minęły ledwie trzy tygodnie od śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a na Wschodzie już można wskazać na wyraźną zmianę sytuacji strategicznej, niestety także naszej. Ukraina wolą swego nowego prezydenta weszła na równię pochyłą zależności od Rosji. Poszło gładko, więc premier Putin nie odpuszcza i stara się krok po kroku "zbliżyć" oba państwa. Umowa o przedłużeniu dzierżawy baz Floty Czarnomorskiej nie doczekała się żadnego komentarza ze strony polskich władz. Jakby nic się nie stało. Cóż to w końcu ma za znaczenie, skoro smoleńska katastrofa "połączyła" z kolei nasze narody i skutecznie zajęła i premiera, i ministra spraw zagranicznych, i PO prezydenta marszałka Sejmu. Ten ostatni zresztą sam wybiera się do Moskwy na obchodzy rocznicy zwycięstwa Armii Czerwonej w wielkiej wojnie ojczyźnianej. Wiadomo, że będzie reprezentował Polskę, ale nie wiadomo właściwie w jakim charakterze: czy jako marszałek Sejmu, czy jako p.o. Prezydenta, czy jako kandytadat w wyborach prezydenckich? Wygląda na to, że jednak jako kandydat... Kandydat, któremu Moskwa ma pomóc w zwycięstwie, i którego Moskwa zdaje się wyraźnie faworyzować... Moskwa! Mój Boże... Jak za Stanisława Augusta... Gorzej - jak za Augusta Mocnego... Ale to tylko nieuprawnione skojarzenie historyczne, a polityka i historia nie mają ze sobą nic wspólnego: historyk jest od historii, a polityk wie najlepiej! Zwłaszcza pan marszałek.

W Moskwie odbędzie się defilada. Z udziałem polskich żołnierzy. Co za sukces! Jakie uznanie ze strony moskiewskich przyjaciół! A na trybunie marszałek Komorowski! Najpewniej dwa rzędy za generałem Jaruzelskim. Za to nasi dzielni żołnierze będą defilowali przed Brytyjczykami i przed Amerykanami, nie mówiąc już o Francuzach. Piękne widowisko. A Marszałek w roli głównej, obsadzony przez premiera Putina. Podobnie jak przed niespełna czterema tygodniami, w Katyniu, premier Tusk. Trzeba przyznać, że premier Putin jest poza wszystkimi talentami także doskonałym reżyserem. Tylko czemu w jego teatrzyku nie chce wystąpić prezydent Obama? Czyżby obawiał się przelotu swoim Air Force 1'em nad rosyjskim terytorium? Nie, na pewno nie...

Tak czy inaczej w przypadku wizyty marszałka Komorowskiego w Moskwie jedno jest pewne: jego samolot na pewno się nie rozbije... 

Doczas
O mnie Doczas

Polecam się uwadze Szanownych Czytelników

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka