Wieść niesie, że w grodach nad Wisłą błysnęło błysnęło dziś oświeceniem. W Krakowie tzw. ateiści, sami siebie nazywający racjonalistami (bardzo na wyrost) przefatygowali się przez miasto domagając się pełnej ateizacji. Podobno reprezentowali kilkanaście stowarzyszeń, a było ich ledwie 200. Wygląda na to, że ateizm rzeczywiście ma przyszłość przed sobą. Niezwykle odległą.
W Warszawie z kolei zabrały się jakieś kobity, tzw. feministki. Podobno chcą walczyć z "matką Polką". Pomaga im "prezydentowa wszystkich Polaków", choć niby daje wzór jak ma się Polka prowadzić. Ogólnie feministki chcą więcej aborcji, więcej in vitro, więcej antykoncepcji i więcej władzy. Dla kogo? Czyżby dla kobiet? Prawdziwe kobiety, tak samo jak ich mężowie, zaharowują się w kraju rządzonym przez promującą je partię, żeby zapewnić mu jakąś przyszłość, a sobie jaką taką starość bez eutanazji. I oby im się powiodło. A co czeka feministki? Życzę eutanazji, jak najszybciej. Wtedy wszyscy będziemy mieli spokój. A od Matki Polki się po prostu odpieprzcie!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)