W latach 80. w jednej z polskich stoczni wyprodukowali pistolet maszynowy według instrukcji CIA. Od lewaków z Rote Armee Fraktion otrzymywali skanery do podsłuchiwania Służby Bezpieczeństwa. Przygotowali operację zamachu na jednego z szefów SB. Wysadzili bombę pod budynkiem Komitetu PZPR. Przez wiele lat ukrywali swojego szefa, wtedy najbardziej poszukiwanego człowieka w Polsce. Zbudowali wielką sieć podziemnych drukarni. Stworzyli skuteczny system inwigilacji komunistycznych służb, podziemny kontrwywiad i bardzo sprawną, zakonspirowaną strukturę.
Choć rok temu pożegnałem się z dziennikarstwem, w ostatnich miesiącach wykonałem najciekawszą w moim życiu dziennikarską robotę. Właśnie kończę pisać książkę o najbardziej niezwykłej podziemnej organizacji antykomunistycznej. Najbardziej zakonspirowanej, radykalnej i bardzo skutecznej w działaniu. Organizacji, która nie chciała iść na kompromis z komunistami; której liderzy uważali, że oprawców trzeba pokonać, a nie się z nimi dogadywać.




Komentarze
Pokaż komentarze (42)