Blog
Obserwatorium logiczne
jan mak
jan mak bloger, logik
59 obserwujących 286 notek 872824 odsłony
jan mak, 26 listopada 2017 r.

O łamaniu konstytucji w Polsce. Co każdy powinien wiedzieć.

5808 259 0 A A A

"Ależ wy jesteście pisowcy bezdennie głupi. PIS złamał konstytucję i w europie nie odpuszczą puki was nie ukarzą." – to jeden z tysięcy wpisów internetowych, którego podstawą jest powszechna dziś w Polsce znajomość konstytucji oraz umiejętność interpretacji jej przepisów (styl i ortografia oryginału). 

Niektórzy konstytucjonaliści publicznie wyrażają swoja irytację, że w ich trudnej dziedzinie interpretacji prawa konstytucyjnego ekspertami stają się dziś ludzie z ulicy. Podobne uczucie mieliby zapewne matematycy, gdyby tłumy wznosiły hasła, na przykład, że "PiS łamie regułę de l’Hospitala" - bo poziom znajomości prawa konstytucyjnego i wyższej matematyki jest w tych skandujących zgromadzeniach zapewne podobny.

Warto tu przytoczyć głos konstytucjonalistki, byłej europosłanki z ramienia SDPL, prof. Grabowskiej, którą jako mającą poglądy polityczne dalekie od poglądów PiS można potraktować jako reprezentantkę głosu rozsądku wśród tak wielu rozpolitykownych sędziów i prawników:

"Naruszanie praworządności wymaga dowodów, trzeba wszystkie takie przypadki solidnie uzasadnić. Nie wystarczą powielane wielokrotnie ogólne zarzuty, nie popartych konkretnymi dowodami. Jeżeli słyszę w wystąpieniach posłów w PE mantrę o „łamaniu Konstytucji”, „naruszaniu podziału władz”, „łamaniu demokracji i praw człowieka”, czy o maszerujących w Warszawie tłumach „faszystów, neonazistów” itp., to zastanawiam się, czy naprawdę żyję w Polsce, czy w innym kraju."

Oskarżenia o "łamanie konstytutucji" stało się dziś w narracji opozycji tzw. talking point (wedle terminologii teorii argumentacji), a bardziej potocznie "pałką propagandową". Słowa te nie zawierają już żadnej treści, nie odnoszą się do niczego konkretnego, a raczej do wszystkiego. Krzyczy się je w każdym momencie, gdy PiS poprawia prawo, uchwala nowe ustawy (do czego jest nie tylko uprawniony demokratycznym wyborem, ale wręcz zobowiązany). PiS wykonując swój demokratyczny obowiązek łamie konstytucję! W konstytucji to nie jest co prawda jawnie napisane, ale Stępień z Zollem na pewno umieliby to wywieść, że z jej artykułów wynika, iż PiS nie ma prawa rządzić w Polsce! I o to w tym wszystkim chodzi.


Tymczasem konstytucję w dość oczywisty sposób ustawicznie łamie totalna opozycja, co widać prosto i bezpośrednio, bez żadnych prawnych zawijasów.

Sam koncept "totalnej opozycji", takiej, która w niczym nie zgadza się z rządem, nie współpracuje w parlamencie, lecz próbuje jedynie blokować jego prace, prowadzi działania poza parlamentem obliczone na obalenie władzy i osłabienie państwa -- koncept takiej opozycji jest sprzeczny całą konstytucją (można by tu wymienić szereg ogólnych artykułów) i nieznany jest w teorii demokracji. Tym właśnie sposobem oddala nas totalna opozycja od zachodniej demokracji i ciągnie - gdzie?

Oczywiście kontrargumentem tych, którzy w taki oryginalny sposób chcą "naprawiać demokrację", jest to że "PiS łamie konstytucję". Jednak jeszcze przed utratą władzy, dzisiejsza opozycja próbowała naruszyć równowagę władz, przejąć Trybunał Konstytucyjny i uczynić z niego oraz z sądów bastion oporu przeciwko władzy PiS, czym naruszyła Art 10 Konstytucji ust. 1, który mówi:

Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.

Po tych działaniach opozycji, które uruchomiły cały spór, i wzajemne oskarżenia o łamanie konstytucji, wyszło na jaw, że tak naprawdę to mamy permanentny stan złamania konstytucji, poprzez fakt, że władza sądownicza nie podlega żadnej kontroli, sama się wybiera i odtwarza, ma bardzo mocny wpływ na pozostałe władze, a sama żadnym wpływom i kontroli nie podlega. To z pewnością nie jest równowaga! Jest podział, ale nie ma równowagi!

To gwałci nie tylko wzmiankowany Artykuł 10, ale także Art. 1 konstytucji, o tym że Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli, Art. 2. mówiący o tym, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, Art. 4. ust.1. o tym, że władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu, a także Art. 32. ust 1. o tym, że wszyscy są wobec prawa równi; wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Czy zwykły obywatel ma szanse wejść do kasty sędziowskiej, która sama siebie traktuje w odrębny sposób, według innych przepisów i innej miary sprawiedliwości?

PiS chce ten stan rzeczy naprawić, do czego ma demokratyczne prawo, chce tak naprawdę zrobić to, co powinno być zrobione 25 lat temu, dokończyć solidarnościową rewolucję w tym obszarze, i co -- "łamie konstytucję!" Protesty na ulicach! PiS nie ma prawa rządzić!

Totalna opozycja wielokrotnie dała wyraz swojej niechęci do pojęcia narodu, oraz przekonaniom, że są rzeczy ważniejsze w państwie niż naród. Oprotestowała nawet słowa marszałka Morawieckiego, że "nad prawem jest dobro narodu". To pokazuje, że opozycja, nie uznaje Art. 4 Konstytucji, który mówi:

Opublikowano: 26.11.2017 17:30. Ostatnia aktualizacja: 26.11.2017 18:03.
Autor: jan mak
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Generalnie staram się być obiektywny. Jednak w swoich notkach za cel biorę głównie obnażanie kłamstw, patologii i oszustw tzw. III RP. Jest to mój mały wkład w przywracanie równowagi medialnej w Polsce. Gdy równowaga taka kiedyś stanie się faktem – zmienię cel.

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Autor Gdy słyszałem od publicystów - nie do końca wierzyłem. Ale oto młody Niemiec...
  • Niestety koalicja powstaje nie z Lindnerem, ale z Schulzem :( Nie będzie lekko.
  • 00 @Autor "Stopniowe zawłaszczanie całej władzy przez partię o profilu...

Tematy w dziale Polityka