2 obserwujących
63 notki
32k odsłony
  114   0

Hokej w Gdańsku - dlaczego upadł PKH?

Częściowy wyciąg ze sprawozdań finansowych fot. Janusz Ch.
Częściowy wyciąg ze sprawozdań finansowych fot. Janusz Ch.

BIEDA NA POKAZ.
JAKIE SĄ POWODY UPADKU PKH?

PKH Gdańsk którego sponsorem była MH Automatyka, a potem Grupa LOTOS - powstał w 2014 roku z pasji i zaangażowania lokalnych fanów tej dyscypliny sportu.
26 czerwca PKH ogłosił decyzję o nieprzystąpieniu do rozgrywek w Polskiej Hokej Lidze w kolejnym sezonie, między innymi z powodów finansowych.

Areną tego klubu miała być Hala Olivia - nasza perełka, choć bardziej odpowiednie określenie to “g***o w papierku po cukierku”. Dlaczego?
Podczas generalnego remontu zmieniła się zasadniczo powłoka zewnętrzna.

Jak donosiła Wyborcza.pl Trójmiasto “remont obejmuje też wnętrze budynku. Już na początku 2016 r. zakończyły się prace w małej hali. Wymieniony został dach, założona wentylacja, wybudowano tor curlingowy. Zmiany przejdzie także maszynownia, czyli "serce" hali oraz węzły ciepłownicze, systemy chłodzące.”

Ani słowa o “kuchni” - a ta jest w fatalnym stanie. Grzyb w toaletach, odpadające farby, pleśń, brud i ogólne zaniedbanie obiektu. Wydawać by się mogło, że zaglądając do środka pięknie odrestaurowanej hali, efekty modernizacji dostrzeżemy również w środku… Niestety, tak nie jest.
Ten remont ratował jedynie obiekt przed zawaleniem.

Zapewne wielu z Was, zawodników czy kibiców, którzy słyszeli o fatalnych warunkach higienicznych i technicznych zaplecza Hali, zastanawiało się, czy jest to po prostu chroniczny brak środków?

Niezupełnie.

Postanowiłem prześledzić sprawozdania finansowe Stowarzyszenia Kultury Fizycznej Gdańskiego Klubu “Stoczniowiec”... a są one co najmniej zaskakujące.

Spodziewałem się balansowania na cienkiej linii między zadłużeniem a zyskiem.
Okazało się, że Klub posiada w Funduszu Statutowym kwotę… 1.502.263,30zł!

Skąd wzięła się taka kwota?
Część lub całość zysków z działalności Stowarzyszenia z roku poprzedzającego trafia do tej właśnie puli.
Z kolei w roku 2018, niemal 70 procent uzyskanych dotacji, zostało zyskiem Stowarzyszenia, i przeszło ono na kolejny rok.
Czy Miasto Gdańsk i inne instytucje wiedzą, jakimi środkami operuje GKS? Czy mają dokładną kontrolę nad wydatkowaniem pieniędzy wszystkich mieszkańców?
Jakie możliwości wydania tej kwoty przewiduje Statut stowarzyszenia? Nie wiem, ponieważ Stowarzyszenie go nie upublicznia.

Na pewno mamy w pamięci rok 2017, i ogromną podwyżkę opłaty za korzystanie z lodu w Hali Automatyki dla PKH.
Prezes Kostecki, w wypowiedzi dla portalu Gdańsk naszemiasto.pl tak w owym czasie uzasadniał podwyżki:
“Doszliśmy do ściany, a miasto powinno dać takie pieniądze Automatyce, żeby zapłaciła za wynajem obiektu, a Olivia mogła się utrzymać. (...) Ja muszę opłacić prąd, gaz, ZUS, podatki, pensje 42 osób, a hala musi się bilansować. (...) Czy w Gdańsku hokej jest potrzebny? I kto go sfinansuje? Na pewno nie Stoczniowiec, bo nie jesteśmy w stanie”.
Prezes wyraźnie daje do zrozumienia, że sytuacja finansowa Stoczniowca jest zła lub bardzo zła.

Zaglądamy do dokumentów:
Stoczniowiec za 2017 rok wypracował 112.959zł zysku (z tego 34.674zł przeznaczono na uregulowanie straty za rok 2016). Co ciekawe, na jednej ze stron informacji pojawia się wzmianka o wydzierżawionym gruncie przy ul. Słowackiego.
Skąd GKS ma grunty zlokalizowane w zupełnie innej części Miasta? Czy nadal je posiada?

W roku 2018 w sprawozdaniu pojawia się informacja o leasingu “samochodu osobowego” na kwotę 198.572,03zł, a zysk niemal się podwaja.
W sprawozdaniu za okres styczeń - grudzień 2019r. ogólny wynik finansowy jest jeszcze lepszy - ponad 350.000zł!
W Funduszu Statutowym klubu pojawiła się rezerwa w wysokości półtora miliona złotych!

Puchnąca kwota Funduszu oraz zyski powiększające się w tempie prawie geometrycznym skłaniają do przemyśleń, że klub, będący pod władzą Stowarzyszenia i Prezesa, jednak miał pewną możliwość nadal wspierać “konkurencyjną” drużynę hokejową. W dodatku, wydaje mi się, że po podwyżkach cen z roku 2017 miasto i Prezydent Adamowicz mogli zostać wprowadzeni w błąd, bo GKS miał w zapasie duże środki, również z Miasta, a dostał jeszcze dodatkowe, za pośrednictwem PKH.

No dobrze, ale co z tym zrobić, tym bardziej, że już nawet poważne redakcje podejmowały temat zarządzania Halą Olivia, choć może nie zbadały w pełni tego tematu? Przedstawione tu dokumenty finansowe rzucają nowe światło na tę sprawę.

Jak wspominałem na początku - Hala zachwyca Gdańszczan tylko z zewnątrz.
W umowie zawartej między Gdańskiem a GKS-em, jest paragraf 11, który mówi, że przedstawiciele Stowarzyszenia wyrażają zgodę na wygaśnięcie okresu użytkowania przed czasem:
(ten punkt dodano w 2010r., dwanaście lat po zawarciu umowy):
“nieutrzymywania w należytym stanie technicznym nieruchomości bądź obiektów wchodzących w jej skład, zgodnie z obowiązującymi przepisami”

A tu jest duże pole do popisu dla urzędników.
Wnętrza, sanitariaty, wróbelki też ćwierkają że podobno jest problem z krzesełkami na widowni.

Czy nasza Prezydentka Aleksandra Dulkiewicz pokaże jaja? Pazury? Środkowy palec? Cokolwiek?
Wszystko będzie lepsze niż wieloletnia bezczynność wobec wielu działań tego Stowarzyszenia.

Janusz Ch.

Linki:

trojmiasto.pl

nasze miasto Gdańsk

Wyborcza Trójmiasto

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport