1 obserwujący
63 notki
32k odsłony
  133   0

Czy Dulkiewicz dzieli mieszkańców?

Jedna z moich znajomych niedawno podzieliła się ze mną osobistą refleksją: czy Aleksandra Dulkiewicz zawłaszczyła takie pojęcia, jak solidarność, wolność, otwartość, poprzez nadużywanie tych stwierdzeń przy każdej możliwej okazji?

Czy "prawdziwym" gdańszczaninem i prawdziwą gdańszczanką może być tylko ktoś, kto popiera Dulkiewicz, Trzaskowskiego, WdG, KO?

Dulkiewicz, która zdobyła poparcie 82% osób, którzy wzięli udział w wyborach, nierzadko zapomina, że nawet jeżeli ktoś nie oddał na nią głosu, to nadal jest mieszkańcem naszego miasta, płaci tu podatki, łoży na mniej lub bardziej mądre pomysły urzędników.

I również zasługuje na to, aby jego pomysły, czy uwagi brać pod uwagę. A nawet powinien być to urzędniczy obowiązek. Pieniądze w kasie miasta nie są lewe ani prawe, koalicyjne czy opozycyjne.

Są wspólne.

Dobrym przykładem potwierdzającym istnienie tego zjawiska, może być niedawno zorganizowana konferencja radnych KO i WdG, wykluczająca radnych Prawa i Sprawiedliwości. Przyszedł Dowbór, przyszła Dunajewska, była Owczarczak. Nie było nikogo z PiS.

Taka to solidarność z tymi gdańszczanami, gdańszczankami, którzy myślą inaczej niż ona...

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale