1 obserwujący
63 notki
32k odsłony
  135   0

Alternatywna rzeczywistość prezesa stowarzyszenia LGBT?

Sharon McCutcheon/pexels.com
Sharon McCutcheon/pexels.com

Dzisiaj, na stronie internetowej trójmiejskiej Gazety Wyborczej ukazało się coś na kształt felietonu, napisanego przez Jacka Jasionka, prezesa trójmiejskiego Stowarzyszenia Tolerado (działającego na rzecz osób LGBT).

Nie bardzo wiem, co autor miał na myśli, bo pisze o Adamowiczu (jego nazwisko pada w tekście pięć razy), o Gdańskim Centrum Równego Traktowania, potem o urzędzie stanu cywilnego.

Żali się, że Policja “szykanuje” oraz “zastrasza” (!) społeczność LGBT za Bieg Wolności i za protest pod komendą, zapomina jednak dodać, że oba spędy były nielegalne i zostały zorganizowane w czasie pandemii.

Twierdzi że Anna Strzałkowska (bohaterka materiału TVP o jej zmarłej koleżance, zamordowanej w lesie w Oliwie) jest atakowana nie z powodu pokątnych zarzutów jej ojca, a za działalność na rzecz osób LGBT i innych mniej czy bardziej “uciskanych”.

Gdańsk to jasny punkt na tle stref wolnych od LGBT

Terytorium ⅓ kraju porównał do putinowskiej Rosji (słynne “strefy wolne od LGBT”). U nas ludzie znikają w tajemniczych okolicznościach? Coś podobnego.

Chce nowego Modelu na Rzecz Równego Traktowania 2.0, choć kilka akapitów wcześniej chwali ten Model 1.0. Wieszczy, że osoby LGBT będą wkrótce fizycznie eliminowane, a już teraz są na to narażone. Chce, żeby Policja odpuściła im sprawy organizacji nielegalnych zgromadzeń, a Miasto Gdańsk ma bronić Pani Strzałkowskiej, bo “korzystało z jej pracy społecznej”. `

I tu powinienem dopisać jakąś puentę, ale nie wiem czy chcę.

Raz, że ja chyba żyję w innym mieście.

Dwa, bo zaraz usłyszę, że jestem prowodyrem medialnych ataków na Bogu ducha winnego człowieka (lub jak kto woli, osoby).

Bo przy tym poziomie paranoi i odlotu i tak niewiele zrozumie.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale