"Zostałam zgwałcona na dachu w Nowym Jorku" - mówi piosenkarka Madonna, a pisze o tym dobrze poinformowany portal niemiecki spiegel.de, link: http://www.spiegel.de/panorama/leute/madonna-wurde-als-junge-frau-vergewaltigt-a-926212.html
Jak na żywot prawdziwej gwiazdy przystało, nie mógł to być gwałt w krzakach czy w aucie. Nie mogła też być zawleczona do piwnicy, tylko właśnie na dach. Widocznie gwałciciel zdawał sobie sprawę, iż ma z przyszłą gwiazdą do czynienia.
Britney Spears i Madonna
Dzisiaj Madonna żyje w zgodzie z Nowym Jorkiem i całym światem zresztą. Kręci filmy, buduje szkoły dla dziewcząt w krajach islamskich i zajmuje się Koranem. "Myślę, że ważne jest - mówi 55-letnia dziś piosenkarka - by wszystkie święte książki studiować. Mój przyjaciel Yaman mówi mi zawsze:dobry muzułmanin jest dobrym żydem, a dobry żyd jest dobrym chrześcijaninem".
Skoro wyszła - wbrew moim zamiarom - puenta wyrażająca wartości (totalnej) zgody w kraju i na świecie, to niech będzie ta notka kontynuacją poprzedniej, zatytułowanej pierwotnie "Zawalczę o totalną zgodę", link: http://januszmyszynski.salon24.pl/538978,czy-beda-zyli-w-zgodzie-jaroslaw-gowin-i-donald-tusk



Komentarze
Pokaż komentarze (8)