Janusz Niedziela Janusz Niedziela
730
BLOG

Zasługujemy na lepsze sądy

Janusz Niedziela Janusz Niedziela Polityka Obserwuj notkę 8

Obserwując naszą rzeczywistość, dostrzec można, iż działalność wymiaru sprawiedliwości nie spełnia oczekiwań i pokładanych w nim nadziei obywateli. Powtarzają się narzekania na opieszałość sadów. 

Negatywne zjawiska w obrębie sądownictwa są  szczególnie dotkliwe dla przedsiębiorców bardzo długo dochodzących swoich należności drogą sądową, ale nie możemy zapominać również o tym, iż dotykają one wszystkich Polaków, starających się dojść sprawiedliwości. 

Przyznać należy, iż są obszary w sądownictwie, w których postęp na przestrzeni ostatniej dekady, jest bardzo widoczny. Mowa tu między innymi o funkcjonowaniu rejestrów państwowych (w tym rejestru przedsiębiorców) oraz elektronizacji ksiąg wieczystych. Do realizacji obydwu projektów miałem zresztą okazję przyczynić się, postrzegając ich rolę dla obrotu gospodarczego.  Za znaczące  osiągnięcie ostatnich czasów należy uznać projekt „e-sądu”, realizowany przez ministra Kwiatkowskiego - w mojej ocenie najlepszego ministra obecnej ekipy.  

Po 20 latach transformacji ustrojowej, trudno jest wyobrazić sobie w sądownictwie  przeprowadzenie rewolucyjnych zmian . Należały jednak  dążyć do zmian cząstkowych, które mogłyby w znaczącym stopniu poprawić obecny stan. Chciałbym jednak przedstawić swoje rozważania poświęcone działaniom mającym na celu poprawę obecnej sytuacji i kształtu sądownictwa.

Jednym z proponowanych rozwiązań może prowadzenie dalszej edukacji i podnoszenie kompetencji  referendarzy sądowych, których praca przekłada się w znacznym stopniu na odciążenie sędziów, na których barki spada wciąż rosnąca liczba spraw trafiających do sądów.

Instytucja referendarza sądowego została utworzona ustawą z dnia 21 sierpnia 1997 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, kodeksu postępowania cywilnego, ustawy o księgach wieczystych i hipotece oraz ustawy o prokuraturze. Celem zmiany miało być zapobieganie obciążeniu sądów poprzez ograniczenia zadań wykonywanych przez sędziów, niebędących wymiarem sprawiedliwości. Rozwinięcie celu powołania tej instytucji nastąpiło w ustawie z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych, w której wprost określono, że referendarze sądowi wykonują zadania z zakresu ochrony prawnej. Tymczasem mimo upływu ponad 12 lat od wprowadzenia tej instytucji do polskiego systemu sądownictwa nadal brak jest pełnej i dogłębnej analizy możliwej kompetencji referendarzy we wszystkich kategoriach spraw. Stąd konieczne wydaje się przeprowadzenie takiego badania, postawienie diagnozy i wskazanie obszaru kompetencji referendarzy sądowych nie tylko w sprawach cywilnych, gospodarczych czy rejestrowych, ale także i przede wszystkim, karnych, pracy i ubezpieczeń społecznych oraz rodzinnych i nieletnich. Być może można kompetencje referendarzy, będących niewątpliwie wysokokwalifikowanymi urzędnikami, wykorzystać również na rzecz bieżącej działalności administracyjnej działalności sądownictwa, . Pewnych zmiany, w wypadku decyzji o istotnym poszerzeniu kompetencji referendarzy sądowych, należałoby przeprowadzić na poziomie Konstytucji. Już jednak i dzisiaj kompetencje referendarza sądowego mogą być poszerzone o dalsze czynności w ramach już powierzonych zadań, które niewątpliwie nie stanowią wymiaru sprawiedliwości, pojmowanego jako jako rozstrzyganie konfliktów prawnych lub spraw niekonfliktowych w sferze podstawowych praw i wolności obywatel w celu zabezpieczenia i realizowania obowiązujących norm prawnych. Należy jednak pamiętać o tym, że referendarzom należy wykonywanie konkretnych czynności sprawy całościowo, co zapobiegnie przedłużaniu postępowania poprzez krążenie akt sprawy sędzia- referendarz sądowy - urzędnik  itd.

Proponowałbym  dokonanie  radykalnej zmiany zasad i trybu dojścia do urzędu sędziego. Oczywiście, wymagać to będzie zmiany na poziomie konstytucyjnym, poprzez wprowadzenie urzędu sędziego „na próbę” powoływanego na okres trzech lat jako nieodwoływanego w tym okresie w trybie identycznym do powołania sędziego na stałe. Dopiero po takim okresie służby sędzia mógłyby być powoływany bezterminowo. Podobny projekt zamierzał wnieść śp. Prezydent Lech Kaczyński, któremu jako byłemu Ministrowi Sprawiedliwości, doskonale znane były problemy sądownictwa.

Być może uda się przywrócić łączność osobową Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, ale jeżeli nie,  to kasacja i skargi kasacyjna winna być narzędziem dla Ministra Sprawiedliwości pozbawionego władztwa nad Prokuraturą Generalną. Oczywistym jest, że zarówno skarga kasacyjna jak i kasacja musiałaby ściśle odpowiadać warunkom tych środków przyznanych Prokuratorowi Generalnemu. 

Doświadczenie wielu lat działania polskiego sądownictwa po 1989 r. pozwala na postawienia tezy, że mniejsze jednostki organizacyjne  bardziej poddają się nadzorowi i dają szansę na sprawną realizację powierzonych zadań. Utrzymujące się od wielu lat trudności  w działaniu sądów warszawskich mają zasadnicze  źródło właśnie w niedostatkach nadzoru, nie pozwalających na eliminację błędów w organizacji pracy. Stąd konieczne jest podjęcie prac prowadzących do takiego podziału Sądu Okręgowego w Warszawie, który zagwarantuje sprawne  postępowania czyniąc nadzór realnym narzędziem wspomagającym sądy. Kolejne działania powinny być ukierunkowane na podział największych sądów rejonowych np. takich jak Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa w Warszawie. Podjęcie tych prac we współdziałaniu ze środowiskiem sędziów warszawskich gwarantuje sukces w osiągnięciu pozytywnego wizerunku tych sądów. Również krokiem niezmiernie istotnym dla eliminacji zapaści sądów warszawskich, jest ich odciążenie z wykonywania zadań powierzonych im normatywnie do wyłącznej kompetencji w skali kraju. Odrębną kwestią jest zapewnienie konkurencyjności zawodu sędziego na tle innych zawodów prawniczych.

Zasadnicze znaczenie, w kontekście podjętej przeze mnie tematyki, mają nakłady ponoszone na omawiany obszar funkcjonowania państwa oraz decyzje polityczne kształtujące prawo materialne i poszczególne procedury. 

Oby sądy miały więcej szczęścia niż prokuratura ostatnimi czasy, którą zmieniono tylko po to, żeby wykazać się aktywnością we wprowadzaniu zmian. 

 

Janusz Niedziela, b. Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, kandydat PiS w wyborach do Sejmu w Warszawie

zimny pisowiec

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka