Jak donosi zawsze dobrze poinformowany „Dziennik”:
Burmistrz Ozimka na Opolszczyźnie w celu osiągnięcia korzyści osobistej, czyli uzyskania poparcia Mniejszości Niemieckiej w wyborach, zamówił grochówkę rzekomo na imprezę integracyjną dla młodzieży" - twierdzi prokuratura.
I stawia poważne oskarżenia - wyłudzenie mienia, poświadczenie nieprawdy i przekroczenie uprawnień. Zdaniem śledczych samorządowiec od początku zakładał, że zupka trafi do żołądków uczestników festynu.
Grozi mu za to wyrok nawet 10 lat więzienia
Jakie to szczęście, że podległa ministrowi Ziobro prokuratura sprawia, że powszechna znowu staje się świadomość, że nie będzie Niemiec pluł nam w twarz. Ani nawet do zupy.
Dla takich wiadomości warto było doczekać Jutrzenki Swobody IV RP.



Komentarze
Pokaż komentarze